Dzisiejsze spotkanie Ruchu Chorzów z Valletta FC będzie ostatnim, jakie zostanie rozegrane na Cichej w tegorocznej edycji rozgrywek Ligi Europy. Jeśli "Niebiescy" awansują, to areną ich zmagań będzie stadion w Sosnowcu.
Po wczorajszej wizycie delegata UEFA nie ma już żadnych wątpliwości. Spotkanie Ruchu Chorzów w kolejnej rundzie musi zostać rozegrane na zastępczym obiekcie. – Decyzja o niedopuszczeniu naszego stadionu w kolejnych meczach Ligi Europy została podtrzymana – informuje Krzysztof Hermanowicz, kierownik ds. bezpieczeństwa.
Działacze "Niebieskich", którzy byli przygotowani na taką ewentualność, rozpoczęli rozmowy z Widzewem Łódź i Koroną Kielce. Ze względu na przyjaźń kibiców wybór padł na stadion RTS-u. Umowa została już przygotowana i zaakceptowana przez obie strony. Złożenie podpisu miało być uzależnione od tego czy Ruch awansuje do kolejnej rundy.
Tymczasem na dniach pojawiła się oferta innego stadionu - oddalonego od Chorzowa o 25 kilometrów - Zagłębia Sosnowiec. Na tym obiekcie rok temu swój mecz rozgrywała Wisła Kraków w eliminacjach Ligi Mistrzów z Levadią Tallin.
Oferta wynajmu Stadionu Ludowego okazała się bardzo atrakcyjna pod względem finansowym. Sosnowiczanie za użyczenie swojego obiektu zaproponowali połowę sumy, którą chce Widzew. Innym ważnym argumentem przemawiającym za wyborem tego stadionu jest mała odległość od Chorzowa (co ciekawe, kibice z Szopienic mają nawet bliżej do Sosnowca, niż na Cichą!).
Pomysł rozegrania meczu na obiekcie w Sosnowcu został skonsultowany z kibicami "Niebieskich". Ci pozytywnie wyrazili się na temat takiego rozwiązania. Problemów nie będzie robić policja. – Czekamy jeszcze na wszystkie pozwolenia i jeżeli uda nam się je uzyskać, to zagramy w Sosnowcu – zapowiada Krzysztof Hermanowicz.
Ruch Chorzów, w przypadku awansu do dalszej fazy rozgrywek Ligi Europy, pierwszy mecz rozegra w Sosnowcu 29 lipca o godz. 18:30. Dla kibiców "Niebieskich" będą podstawione na ten mecz dwa pociągi specjalne.
źródło: Niebiescy.pl