Sympatycy "Niebieskich" zastanawiają się, dlaczego na stadionie na Malcie nie było oficjalnego sztandaru chorzowskiego klubu. - Mówią o tym osoby, które były na trybunach, widać to także na zdjęciach. Na masztach za jedną z bramek wisi kilka flag, wśród nich sztandar Valletty, ale już naszych barw ani symbolu klubu nie ma. Nie wykorzystano świetnej okazji, by pochwalić się naszą "R-ką" - zauważa jeden z Czytelników "Gazety".
Na maszcie rzeczywiście nie ma sztandaru Ruchu, jest za to biało-czerwona flaga Polski. Pracownik obiektu zawiesił ją godzinę przed meczem.
Flagę przywiózł na Maltę Ruch. Wcześniej członkowie chorzowskiej ekipy wytykali gospodarzom, że sami się o nią nie postarali. Dlaczego zabrakło barw Ruchu? - O ile dobrze pamiętam, to UEFA nie wymaga, by na stadionowych masztach wisiała akurat klubowa flaga. Zapewniam jednak, że w przypadku awansu zespół pojedzie na kolejny mecz z klubową flagą, która zostanie przekazana organizatorom - deklaruje dyrektor Mirosław Mosór.
Brak flagi nie oznacza, że na stadionie w Ta'Qali zabrakło symboli chorzowskiego klubu. Te znalazły się na sztandarach, którzy przywieźli kibice. Za Ruch ściskali kciuki m.in. fani z Piotrowic, Radlina, ale i Widzewa.
"R-ka" trafiła też na okolicznościową koszulkę przygotowaną przez Maltańczyków z okazji meczu. Białe polo z symbolami obu klubów kosztowało 10 i 12 euro. - A macie prawo do używania naszego znaku? - dopytywał się jeszcze na stadionie dyrektor Mosór. - Nie będziemy z tego powodu kruszyć kopii. Z tego co wiem, UEFA przewiduje użycie klubowych znaków do celów promocyjnych i reklamowych - wyjaśnia działacz chorzowskiego klubu.
źródło: Gazeta Wyborcza Katowice