W środowy poranek "Niebiescy" wyruszą do stolicy Malty. Podobnie, jak w pierwszej rundzie w podróż udadzą się czarterem. W drogę powrotną wyruszą już po końcowym gwizdku, zupełnie przeciwnie do swoich kibiców, których około stuosobowa grupa po meczu zakotwiczy na wyspie na tygodniowe wczasy.
Do samolotu nie wsiądą kontuzjowany Damian Świerblewski (skręcił staw skokowy w sparingu z Odrą Wodzisław) i "wykartkowany" już w pierwszej rundzie Artur Sobiech. Maciej Sadlok, który przestraszył się lotu do Karagandy, zarzeka się, że tym razem pokona barierę psychiczną. Od kilku dni pomaga mu w tym zresztą pani psycholog. Wyrozumiały dla młodego obrońcy jest trener Waldemar Fornalik: - Rozumiemy to, bo takie lęki to przecież ludzka rzecz.
Szkoleniowiec trzeciej drużyny w kraju próbuje krok po kroku rozpracować najbliższego rywala. Najprawdopodobniej jeszcze we wtorek dotrze do niego płyta z zapisem meczu ekipy z Valetty. Problem w tym, że jest to nagranie z poprzedniego sezonu. - Wiele rzeczy mogło się już zmienić. Ale wiem, że grają piłkę dość fizyczną, są nieźle ułożeni taktycznie - opowiada trener. Więcej materiałów będzie czekało na sztab Ruchu już na miejscu. Pilnuje tego Mirosław Mosór, dyrektor ds. sportowych klubu, a materiały ma zapewnić Polak mieszkający na Malcie. Chorzowianie chcą uniknąć sytuacji sprzed meczu w Karagandzie, kiedy to włodarze Szachtiora odpowiednie informacje zapewnili dopiero na 4 godziny przed meczem. - Ale przede wszystkim musimy patrzeć na siebie. Nasza dyspozycja rośnie z dnia na dzień i nasze występy w drugiej rundzie powinny wyglądać lepiej niż w pierwszej - zapewnia Sebastian Olszar, który od kilku dni jest już dyspozycji trenera, po bolesnym urazie pięty. Do meczowej kadry włączony został też inny z letnich nabytków Ruchu, obrońca Grzegorz Bronowicki.
Przy Cichej milczą na temat ewentualnych, kolejnych wzmocnień. - Przydałby się taki Iniesta - żartował Fornalik. - Ale prawdą jest, że dobry byłby zawodnik na lewą stronę. Łukasz Janoszka spisuje się tam poprawnie, ale przydałaby się mu konkurencja. Podobnie jest z napastnikami, ale wzmocnienie w tej formacji nie jest palącą potrzebą - dodał już całkowicie poważnie.
Początek meczu Ruch - FC Valetta w czwartek o godzinie 17. Spotkanie rozegrane zostanie na... sztucznej nawierzchni. - Sytuacja jest niecodzienna. Na razie nie fundowałem moim zawodnikom treningu na takim boisku, ale dla nich to nic nowego, bo przecież trenujemy na takiej nawierzchni regularnie, zwłaszcza zimą - podsumował Fornalik.
źródło: Niebiescy.pl