Chorzowscy działacze papierowe wejściówki odesłali do lamusa. Od nowego sezonu fani "Niebieskich" będą mogli zasiąść przy Cichej jedynie poprzez wykupienie specjalnych Kart Kibica. - Jesteśmy pierwszym klubem w kraju, który zdecydował się na wprowadzenie tego systemu.. Ale wkrótce będzie to obowiązywać na wszystkich stadionach ekstraklasy - informuje Mariusz Gudebski, rzecznik Ruchu.
Pytanie, czy działacze chorzowskiej spółki nie zapłacą frycowych za ten krok? Wszak złożenie stosownych dokumentów i wyrobienie karty może wywołać sporo zamieszania. Największym problemem może być niewiedza wielu kibiców, którzy mogą przeżyć szok podczas pierwszego, domowego spotkania z Wisłą Kraków (15 sierpnia). - Bez obaw, przeprowadzimy stosowną akcję promocyjną, będziemy to ogłaszać na stronach internetowych i pisać o tym w prasie - uspokaja Gudebski.
Aby otrzymać Kartę Kibica, należy wypełnić stosowny formularz, otrzymywany w siedzibie klubu. Dokument uprawniający do wejścia na mecze Ruchu będzie wydawany na miejscu. W trakcie jego wyrobienia kibice będą musieli okazać dokument tożsamości, który zostanie zeskanowany. W dalszej fazie sympatycy będą mogli dokonać wyboru miejsca, z którego będą śledzić boiskowe wydarzenia.
Karty doładowywane będą kwotą odpowiednią do ceny biletu. Możliwe jest też długoterminowe doładowanie, w formie karnetu. Transakcji, mającej trwać kilka sekund, można dokonywać zarówno w kasie stadionu, jak i przez Internet.
Na plastikowych wejściówkach znajdą się zgodne z ustawowymi wymogami dane - imię, nazwisko, PESEL i zdjęcie twarzy kibica. Przy Cichej, na koszt Urzędu Miasta i MORiSu, zainstalowano 20 bramek, dzięki którym nowy przepis zostanie wyegzekwowany. - Wejście przez bramkę będzie trwało kilka sekund. Osiem osób przejdzie przez nie w ciągu minuty - informuje Krzysztof Hermanowicz, dyrektor Ruchu ds. bezpieczeństwa.
Karty będzie można wyrabiać od piątku 9 lipca. Początkowo miało być to możliwe cztery dni wcześniej. Skąd ten poślizg? - Powodem nie były kłopoty techniczne leżące po stronie wykonawcy. Maszyny działają jak należy, kłopoty wynikły z wzajemnego niedoinformowania - dodaje Hermanowicz.
źródło: Niebiescy.pl