Bez Grażvydasa Mikulenasa rozpoczęli dziś chorzowianie obóz przygotowawczy w Wiśle. Litwin, z powodu problemów rodzinnych, dołączy do zespołu dopiero jutro.
"Niebiescy" wyjechali z Chorzowa na zgrupowanie ok. godz. 11. Nim jednak autokar wyruszył w kierunku pensjonatu "Kleopatra", Mamia Jikija udał się jeszcze do sekretariatu klubu, by podpisać z Ruchem 1,5-roczny kontrakt. – Cieszę się bardzo, że po pięciu latach znów wracam do Chorzowa – powiedział Gruzin, który w międzyczasie bronił barw ŁKS-u Łódź, Wisły Płock i Amiki Wronki.
Podopieczni Marka Wleciałowskiego będą w Beskidach ćwiczyć co najmniej dwa razy dziennie. – Rano przewidzieliśmy zajęcia na boisku Startu Wisła, natomiast popołudniu będziemy korzystać z hali sportowej w Istebnej – informuje szkoleniowiec Ruchu. W trakcie pobytu w Wiśle będzie on testował umiejętności Michała Haftkowskiego, Matko Perdijicia, Bartłomieja Babiarza, Łukasza Janoszki i Piotra Petasza. Przypomnijmy, że z "Niebieskimi" udał się na obóz także Dariusz Gęsior, lecz będzie on trenował indywidualnie pod okiem dr. Jerzego Wielkoszyńskiego.
W trakcie obozu zawodnicy Ruchu nie rozegrają żadnego sparingu. Powrót zaplanowano 23 stycznia.