Drużyna Ruchu Chorzów odbyła późnym wieczorem ponad godzinny trening na głównym boisku Szachtiora Karaganda, z którym zmierzy się w I rundzie kwalifikacji do Ligi Europy. "Niebiescy" mieli okazję, by zapoznać się z murawą, na której jutro wystąpią. Trener Waldemar Fornalik określił ją jednym słowem: dramat.
Stan boiska Szachtiora nie jest najlepszy. Jest na nim wiele zagłębień i nierówności. W niektórych miejscach przypomina ono nawet... bagno. Chorzowianie trenowali jednak w dobrych nastrojach. Po zajęciach, które zakończyły się treningiem strzeleckim, cały zespół udał się na kolację.
Piłkarze Ruchu będą spać w hotelu Edem, który oddalony jest o około 10 minut drogi od stadionu Szachtiora.
źródło: Niebiescy.pl