Prezydent Chorzowa na spotkaniu z kibicami Ruchu zadeklarował, że na Cichej powstanie nowy stadion piłkarski. Obiekt ma być budowany etapami, a prace mają ruszyć w 2012 roku.
Kibice Ruchu Chorzów na nowy obiekt czekają już od dawna. Obecny ma już 75 lat i mimo wielu modernizacji, nie spełnia komfortowych warunków do oglądania meczów. Niski kąt nachylenia trybun, duża odległość trybun od boiska oraz fatalna akustyka – to największe mankamenty obecnego stadionu
W sprawie nowego stadionu prezydent spotkał się z kibicami już w 2007 roku. Wówczas Marek Kopel zaprezentował koncepcję przebudowy obiektu, wykonaną przez architekta Janusza Bocianowskiego. Projekt zakładał budowę czterech trybun etapami - jedna po drugiej. W założeniu stadion miał mieć ok. 18.000 miejsc i zostać sfinansowany z pieniędzy przeznaczonych na Euro 2012. Pieniędzy nie udało się jednak pozyskać, a miasta nie było stać na wyłożenie ok. 60 milionów na nowy obiekt.
Teraz sytuacja dotycząca budowy nowego stadionu Ruchu nabrała nowych rumieńców. W czwartek kibice Ruchu, w tym przedstawiciele naszej redakcji oraz radny Ryszard Sadłoń zostali zaproszeni na spotkanie z prezydentem Markiem Koplem.
Na początku prezydent Chorzowa przypomniał o inwestycjach, które w ciągu 18 lat zostały przeprowadzone na stadionie przy ul. Cichej. - Przez ten okres wydaliśmy aż 17 milionów złotych. Najwięcej w ostatnich latach, bo zmusiły nas do tego zapisy kolejnych ustaw, przepisy PZPN-u oraz Ekstraklasy – mówił tytułem wstępu prezydent, po czym przeszedł do omówienia głównego punktu spotkania, czyli nowego stadionu Ruchu.
- Każdy sobie zdaje sprawę z tego, że Ruch potrzebuje nowego obiektu. Dla mnie otwarcie nowego stadionu przy Cichej będzie osobistym sukcesem. Marzy mi się przecięcie wstęgi na takim obiekcie i wpisanie się do historii klubu jako osoba, która coś temu klubowi dała - mówił Marek Kopel.
Przeprowadzenie inwestycji na Cichej wiąże się z ogromnym nakładem finansowym. Pieniądze na ten cel Chorzów będzie musiał wyłożyć z własnej kieszeni. - I tu jest problem, bo nie mamy co liczyć na pieniądze z Unii Europejskiej czy zaciągnięcie kredytu. Będziemy musieli zacisnąć pasa i ograniczyć wydatki na bieżące remonty w przyszłych latach - wyjaśnia prezydent Chorzowa.
Koncepcja budowy stadionu jest podobna do tej z 2007 roku (obecnie nie znana jest jeszcze wizualizacja projektu tak, jak to było trzy lata temu – red.). Obiekt będzie budowany etapami. Najpierw powstanie trybuna za bramką w miejsce sektorów 8,9,10. Następnie na prostej, później przy DTŚ, a na końcu w miejscu obecnej trybuny głównej. - Planuję, aby w 2011 roku powstał projekt stadionu. Budowa pierwszej trybuny mogłaby ruszyć w 2012 roku. Wtedy do użytku będzie już oddany Stadion Śląski, który - w razie potrzeby - przyjmie kibiców na te najbardziej prestiżowe mecze. Prace będą prowadzone w taki sposób, aby co roku powstawała jedna trybuna - poinformował prezydent. Budowa miałaby się zakończyć na początku 2016 roku.
Na razie Marek Kopel przygotował wstępne założenia projektu. - Nie ukrywam, że wielkie znaczenie będzie miała wycena budowy stadionu oraz opinia jego projektantów. Chciałbym, aby stadion miał pojemność od 15 do 20 tysięcy miejsc, a trybuny były maksymalnie zbliżone do boiska i miały dobre nachylenie. Dużo jest znaków zapytania. Nie wiemy co będzie z obecnym oświetleniem. Może się okazać, że trzeba je będzie zlikwidować, bo dach będzie je zasłaniał. Zastanawiamy się też nad tym, czy pierwszy rząd krzesełek ma być ustawiony równo z boiskiem tak, jak w Anglii czy też powinien być usytuowany na poziomie 2-3 metrów nad boiskiem, tak jak choćby na stadionie w Gelsenkirchen - opowiadał prezydent Kopel.
W trakcie rozmowy kibice zaproponowali, aby na nowym stadionie pojawił się historyczny zegar Omega. - Jeżeli taka będzie wola kibiców i jeżeli pan Małyska (osoba, która przez lata opiekowała się zegarem - przyp. red.) przekaże jego mechanizm, to zegar Omega pojawi się na stadionie - dodał prezydent.
Podczas spotkania sympatycy Ruchu wyrazili obawy związane z tym, że założenia budowy stadionu mogą nie zostać wcielone w życie, a jedynie posłużą do wzmocnienia pozycji prezydenta przed zbliżającymi się wyborami. - W sprawie przebudowy obiektu przy ul. Cichej podjęliśmy stosowną uchwałę już kilka miesięcy temu. Ten plan jest możliwy do zrealizowania - stwierdził Kopel.
Niebiescy.pl pośrednikiem między kibicami, a prezydentem
Redakcja serwisu Niebiescy.pl zaproponowała panu prezydentowi konsultowanie z kibicami ważnych spraw związanych z nowym stadionem.
Nie wyobrażamy sobie sytuacji, w której najważniejsze decyzje związane z nowym obiektem będą podejmowane w zaciszu gabinetów, bez wiedzy kibiców. Chcielibyśmy, aby sympatycy mieli wpływ na wygląd nowego obiektu oraz najważniejsze kwestie z tym związane.
W najbliższym czasie za pośrednictwem naszego serwisu kibice będą mogli zapytać pana prezydenta o wszelkie sprawy związane ze stadionem. O zasadach przesyłania pytań będziemy informować na naszej stronie.
źródło: Niebiescy.pl