Letnie urlopy piłkarzy Ruchu były tym razem wyjątkowo krótkie. "Niebiescy" jednak nie narzekają, bo już niedługo dostąpią zaszczytu gry w europejskich pucharach. - Szkoda, że te trzy tygodnie tak szybko zleciały. Zdecydowanie jednak wolę mieć krótszy urlop i grać w pucharach, niż odwrotnie - zapewnia Krzysztof Nykiel.
Obrońca "Niebieskich" urlop spędził z najbliższymi. - Najpierw byłem w rodzinnym domu w Łodzi, a następnie udaliśmy się do Hiszpanii. Wyjazd do ciepłych krajów to bardzo fajna sprawa - wspomina zawodnik, o którego oficjalnie pyta Lechia Gdańsk. - To miłe, że ktoś się mną interesuje, jednak nie zaprzątam sobie głowy transferem. Jestem w Ruchu od 3 i pół roku, jest mi tu dobrze, mam jeszcze przez rok ważny kontrakt i skupiam się na jak najlepszym przygotowaniu do europejskich pucharów. Nie zanosi się na to, żebym odchodził - zaznacza Nykiel.
W piątek w Republice Południowej Afryki rozpoczną się Mistrzostwa Świata w piłce nożnej. Za kogo będzie trzymał kciuki Krzysztof Nykiel? - Przy okazji każdych mistrzostw, czy Europy czy Świata, zawsze kibicuję Włochom, aczkolwiek teraz nie daję im raczej żadnych szans. Faworyta upatruję w Hiszpanii, co oczywiście nie ma związku z wczorajszym meczem. Może też Anglia w końcu? Na Argentynę czy Brazylię raczej nie stawiam - twierdzi defensor Ruchu Chorzów.
źródło: Niebiescy.pl