Fan Club Łaziska został zwycięzcą III Turnieju Kibiców o Puchar Kapitana Ruchu Chorzów, organizowanego przez fanów "Niebieskich" z Fan Clubu Mikołów.
W rozgrywkach udział wzięło łącznie 6 drużyn: Mikołów, Łaziska, Katowice (Piotrowice-Ligota), Orzesze, Chorzów i Ruda Śląska. Organizatorzy zdecydowali się na stworzenie jednej grupy i rozegranie meczów systemem "każdy z każdym". Przed turniejem zrobiono zdjęcie wszystkim ekipom oraz odśpiewano tradycyjne "sto lat" na cześć jednego z głównych organizatorów imprezy, który tego dnia obchodził urodziny. Następnie wszystkie drużyny przystąpiły do rozgrywek.
Jak się okazało, z roku na rok poziom sportowy wciąż rośnie, bo o zwycięstwie w tym roku zdecydował zaledwie punkt. W ostatnim meczu turnieju pomiędzy Łaziskami, a Mikołowem długo otrzymywał się wynik bezbramkowy, dzięki czemu inna drużyna - Chorzów - mająca 11 punktów na swoim koncie, zajmowała 1. miejsce z bilansem 3 zwycięstw i 2 remisów. Na nieszczęście dla Chorzowa, łaziszczanom udało się w końcu strzelić zwycięskie bramki i dzięki bilansowi 4 zwycięstw i 1 porażki (z Chorzowem) wygrali oni turniej.
Trzecią lokatę zajęła drużyna z Katowic. Na dalszych miejscach uplasowały się zespoły Niebieskiej Rudy Śląskiej, Orzesza i Mikołowa. Najlepszym bramkarzem turnieju okazał się zawodnik FC Łaziska, który o nagrodę walczył z golkiperem z Chorzowa, gdyż obaj mieli taki sam bilans straconych bramek. Nagroda za najlepszego zawodnika również powędrowała do Łazisk. Najlepszym strzelcem turnieju został natomiast zawodnik z Rudy Śląskiej.
Pomiędzy spotkania turniejowe wplecione zostały też mecze najmłodszych (do lat 14), które cieszyły się dużym zainteresowaniem. Niejednokrotnie tego dnia dało się słyszeć okrzyki "Ruch, Ruch, HKS!" z ust młodych kibiców, co na pewno może cieszyć i dobrze rokuje na kolejne lata. Oprócz tego na obiekcie organizowane były konkursy dla najmłodszych, w których do wygrania były vlepki, smycze i inne upominki.
Całą imprezę zakończyło wręczenie pucharów, statuetek i dyplomów przez wieloletniego kapitana "Niebieskich" - Mariusza Śrutwę. Warty podkreślenia jest fakt, iż na turnieju zawisły dwie stare fany Mikołowa, które dziś przeżywały swoje ostatnie "5 minut" w historii mikołowskiego FC.
Turniej można uznać za udany zarówno pod względem organizacyjnym jak i sportowym. Z roku na rok warunki do gry, organizacja imprezy i sam jej przebieg stoją na coraz wyższym poziomie, dlatego z niecierpliwością należy czekać na kolejny taki turniej, za rok!
źródło: NiebieskiMikolow.pl / Niebiescy.pl