W Mysłowicach, 32 lata temu przyszedł na świat człowiek,
który dziś pełni odpowiedzialną rolę kapitana drużyny Ruchu. Jest znakomitym piłkarzem i ulubieńcem chorzowskich kibiców. O jego popularności niech świadczy fakt, że "Grzybek, Grzybek, KS Ruch" słychać już nie tylko na stadionie!
Wojciech Grzyb piłkarską karierę zaczynał w juniorach chorzowskiego Ruchu. Po zakończeniu tego okresu nie był jednak zbyt wyróżniającym się zawodnikiem i dlatego marzenia o grze w Ruchu musiał odłożyć w czasie. Trwało to... 12 lat.
"Grzybek" rozpoczął treningi z Górnikiem 09 Mysłowice, z którym związał się na dwa lata. W 1995 roku przeniósł się do Victorii Jaworzno, a kilka lat później do Ruchu Radzionków. Tam został zauważony przez działaczy wodzisławskiej Odry i od 2002 roku rozgrywał już spotkania na ul. Bogumińskiej. Grę w tych wszystkich klubach wspomina bardzo dobrze: - W Mysłowicach poznałem smak piłki seniorskiej, w Jaworznie cieszyłem się z awansu i mogłem grać w III lidze. Ruchowi Radzionków zawdzięczam swój debiut w ekstraklasie, z kolei w Wodzisławiu dojrzewałem piłkarsko – ocenia Grzyb, który w ekstraklasie rozegrał 160 spotkań i zdobył 11 bramek.
Zawodnik z nr 6. na plecach nigdy nie ukrywał, że chciałby zagrać z "eRką" na piersi. Z wytrwałością i zaangażowaniem dotarł do celu jednego ze swoich marzeń. W przerwie zimowej sezonu 2005/2006 podpisał półtoraroczny kontrakt z Ruchem. Od tego czasu zagrał dla Chorzowa w 37 spotkaniach, strzelając 6 cennych bramek.
Słowo "pomocnik" cechuje go nie tylko ze względu na pozycję zajmowaną na boisku. Od lat okazuje on swe serce najbardziej potrzebującym. W tym roku zorganizował turniej charytatywny "Piłkarze dzieciom", podczas którego zebrano ponad 12 tysięcy złotych!
O "Grzybku" z pewnością usłyszymy jeszcze nieraz, jeszcze nie raz będziemy dumni że mamy takiego zawodnika. Dziś, w tak szczególnym dniu, w imieniu Redakcji Ruch Chorzów Online, chcielibyśmy Ci złożyć najserdeczniejsze życzenia: dużo zdrowia, szczęścia, a przede wszystkim
poprowadzenia drużyny do ekstraklasy oraz zdobycia Pucharu Polski. Z niecierpliwością czekamy również na Twoją pierwszą bramkę na chorzowskim stadionie.