Piłkarze kadry narodowej dzisiaj przeprowadzą ostatni trening przed jutrzejszym meczem z Finlandią. Na zgrupowaniu w Kielcach od kilku dni przebywa dwóch zawodników Ruchu, Artur Sobiech i Maciej Sadlok. - Atmosfera jest bardzo sympatyczna. Starsi koledzy pomagają debiutantom w aklimatyzacji w drużynie narodowej – mówi obrońca "Niebieskich".
Sadlok już wcześniej występował pod okiem trenera Smudy. Dla Artura Sobiecha jest to natomiast pierwsza przygoda z dorosłą reprezentacją Polski. - Arturowi udzieliłem oczywiście paru wskazówek, ale uważam, że jest on na tyle silny psychicznie, że przed debiutem poradzi sobie z tremą – mówi zawodnik, którego selekcjoner widzi na lewej obronie. - Gra na tej pozycji to ciągle dla mnie nowe doświadczenie, bo pewniej czuję się w środku obrony – tłumaczy "Sadloczek".
W kontekście obu zawodników niemal codziennie pojawiają się w prasie spekulacje na temat ich odejścia z Ruchu. W ciągu ostatnich dni mogliśmy się dowiedzieć, że utalentowanych piłkarzy z Chorzowa chętnie widzieliby u siebie (i to w pakiecie!) działacze Lecha Poznań, Legii Warszawa i Wisły Kraków. - Na kadrze nie zaprzątam sobie głowy transferem, ale nie ukrywam, że jestem w kontakcie z menedżerem. Póki nie ma ustalonych wszystkich szczegółów, nie chcę spekulować. Wszystko powinno wyjaśnić się po zgrupowaniu kadry – dodaje Maciej Sadlok.
źródło: Niebiescy.pl / POLSKA Dziennik Zachodni