Marcin Zając (napastnik Ruchu):
- W pierwszym meczu mieliśmy mnóstwo sytuacji do strzelenia bramki. Dzisiaj było podobnie, ale nie udało się zdobyć gola. To raczej nie było spowodowane zmęczeniem. Graliśmy dziś naprawdę dobre zawody, ale nie potrafiliśmy udokumentować tego bramką. Tu tkwi problem. Radek Janukiewicz popisał się świetnymi interwencjami, ale z tego, co wiemy, po strzale Łukasza Janoszki piłka znalazła się w bramce. Nie awansowaliśmy i nie zagramy w Bydgoszczy. (neo)
Piotr Stawarczyk (obrońca Ruchu):
- Przyjechaliśmy do Szczecina z myślą, by odrobić straty, ale to nam się nie udało. Ogromnie tego żałujemy, bo sukces przepadł. W pierwszej połowie mieliśmy dogodne sytuacje i wykorzystanie ich ułatwiłoby nam grę. W tych dwóch meczach z Pogonią nie wszystko dobrze funkcjonowało. Na pewno jednak nie zlekceważyliśmy rywali. Wiedzieliśmy, że w Pogoni gra wielu doświadczonych zawodników z dużą ilością występów w najwyższej klasie rozgrywkowej. Teraz zostaje nam teraz liga i trzy spotkania w ekstraklasie, na tym trzeba się skupić. (may, neo)
Radosław Janukiewicz (bramkarz Pogoni):
- To naprawdę wielka sprawa z tym awansem, wszyscy bardzo się cieszymy. Pierwszy raz w życiu coś takiego przeżywam.
Miałem problemy w mojej karierze, ale Pogoń i trener Mandrysz podali mi rękę. Cieszę się, że dzięki moim interwencjom koledzy czują się pewniej, choć czasem potrzeba do tego szczęścia. (may)
Piotr Petasz (pomocnik Pogoni):
- Awansowaliśmy, ale jestem troszkę niezadowolony, bo chyba dostałem drugą żółtą kartkę, która wyklucza moją grę w finale. Do Bydgoszczy na pewno pojadę, ale nie wiem, czy jako zawodnik czy jako kibic. Kluczem do wyeliminowania Ruchu była konsekwencja. Każdy wykonał swoje zadania w 100%. Ruch musiał zdobyć bramkę w tym spotkaniu, a my spokojnie czekaliśmy i próbowaliśmy grać z kontrataku. (neo)
Marcin Nowak (obrońca Pogoni):
- To chyba dla nas najszczęśliwszy dzień w tym sezonie. Pogoń do tej pory miała niewiele okazji do gry w finale Pucharu Polski. Zagraliśmy z Ruchem dość konsekwentnie w obronie i udało się zatrzymać te ataki, które raz po raz sunęły na naszą bramkę. Wiedzieliśmy, że mamy korzystny rezultat z pierwszego spotkania. Chcieliśmy to utrzymać. (neo)
źródło: Niebiescy.pl