- Cel został osiągnięty - mówili piłkarze i trenerzy po meczu Reprezentacji Śląska z Reprezentacją Polski. W dniu dzisiejszym w pamięci wszystkich była tragedia, która miała miejsce dwa tygodnie temu w kopalni "Halemba" w Rudzie Śląskiej. Całkowity dochód ze spotkania zostanie przekazany rodzinom zmarłych górników, które również pojawiły się na trybunie chorzowskiego obiektu.
» W GALERII przygotowaliśmy 131 zdjęć z meczu
Przed rozpoczęciem spotkania kibice zgromadzeni na stadionie podnieśli w górę szarfy w barwach Górnego Śląska i Polski, które zostały przygotowane przez grupę kibiców Ruchu. W tym czasie kapelan śląskiego sportu, ksiądz Krzysztof Sitek pomodlił się wraz z sympatykami futbolu za ofiary wypadku. Z kolei aktor Teatru Śląskiego, Ryszard Zaorski wyrecytował wiersz Szymona Muchy pt. "Górnikom Halemby". Kilka minut przed pierwszym gwizdkiem sędziego Roberta Małka został odegrany hymn państwowy.
Podopieczni Leo Beenhakkera już na samym początku przeszli do ostrego szturmu bramki Reprezentacji Śląska. Groźny strzał po podaniu z linii końcowej boiska oddał Maciej Iwański, ale golkiper chorzowskiego Ruchu, Sebastian Nowak nie dał się zaskoczyć. Gospodarze nie dali się zepchnąć do obrony, a wręcz przeciwnie! Ślązacy grali odważnie, pomysłowo i efektywnie, co zostało szybko udokumentowane golem. Bartłomiej Chwalibogowski dośrodkowywał z lewej strony boiska, piłka przeleciała przez całe pole karne i spadła wprost na nogę Adama Kompały. Pomocnik Piasta Gliwice uderzył piekielnie mocno i bramkarz, Maciej Mielcarz nie zdążył nawet mrugnąć.
Po objęciu prowadzenia Reprezentacja Śląska nadal grała swoje. Piotr Ćwielong i Krzysztof Warzycha napsuli sporo krwi polskim obrońcom. Ten pierwszy wielokrotnie "urywał" się defensorom i niewiele zabrakło mu do strzelenia gola. "Gucio" mimo 42 lat imponował kondycją. - Gdyby ci dwaj zawodnicy grali ze sobą wcześniej to strzeliliby dzisiaj przynajmniej po dwa gole - stwierdził po meczu Antoni Piechniczek. - Drużyna Górnego Śląska, chociaż za sobą bodaj dwa treningi, prezentowała się świetnie - chwalił przeciwnika Bartłomiej Grzelak, pomocnik Widzewa Łódź.
Reprezentacja Polski za wszelką cenę chciała wyrównać stan meczu. W 42. minucie Maciej Iwański i Bartłomiej Grzelak przeprowadzili dwójkową akcję po której w sytuacji "sam na sam" znalazł się pomocnik Zagłębia Lubin. Sebastian Nowak wykazał się refleksem i wyszedł cało z opresji. W pierwszej części spotkania Polacy jeszcze kilka razy próbowali zaskoczyć golkipera Ruchu, lecz bezskutecznie.
W przerwie trenerzy obu zespołów przeprowadzili szereg zmian. Na boisku pojawił się m.in. Jan Woś, który zastąpił Mariusza Muszalika. Były pomocnik Ruchu Chorzów, a obecnie piłkarz Odry Wodzisław Śląski otrzymał gromkie brawa od kibiców. Zawodnik tuż po rozpoczęciu gry mocno dał się we znaki Maciejowi Mielcarzowi, który z najwyższym trudem obronił jego strzał. W odpowiedzi Wojciech Łobodziński przeprowadził dwie groźne akcje. Najpierw technicznym uderzeniem próbował pokonać Mateusza Sławika, a po chwili po minięciu dwóch obrońców nie zdołał trafić w światło bramki.
W 58. minucie Reprezentanci Polski doprowadzili do wyrównania. Łukasz Garguła zdecydował się na strzał z 35 metrów, szczęśliwie dla niego piłka odbiła się od jednego z rywali i wpadła do siatki kompletnie zdezorientowanego Mateusza Sławika. - Ten gol był szczęśliwy - powiedział jednoznacznie Leo Beenhakker.
Wydawało się, że spotkanie będzie typowym meczem o pietruszkę, jednak oba zespoły bardzo chciały wygrać. Piłkarze momentami grali ostro, lecz arbiter nie zdecydował się na pokazanie żółtych kartek. Ślązacy do ostatnich chwil chcieli przechylić szalę na swoją korzyść i niewiele zabrakło, a udałaby im się ta sztuka. Kilkadziesiąt sekund przed ostatnim gwizdkiem Marcin Lachowski dograł piłkę do Damiana Seweryna, po którego strzale piłka otarła się od Łukasza Fabiańskiego i zatrzymała się na poprzeczce. - Szkoda, że nie udało nam się wygrać. Wynik nie ma jednak dzisiaj zbyt wielkiego znaczenia, bowiem liczy się jakże szczytny cel - podsumował Piotr Ćwielong, reprezentujący barwy Śląska.
Reprezentacja Śląska 1:1 (1:0) Reprezentacja Polski
Strzelcy:
Kompała '11 - Garguła '58
Składy:
Reprezentacja Śląska: Nowak (46' Sławik) - Radler (46' Grzyb), Baran (46' Treściński), Broniewicz, Dudek (70' Kapias) - Kompała (60' Lachowski), Malinowski (79' Wijas), Muszalik (46' Woś), Chwalibogowski (71' Seweryn) - Ćwielong (46' Mężyk, 77' Kasprzyk), Warzycha (46' Moskal; 90' Jankowski).
Reprezentacja Polski: Mielcarz (62' Fabiański) - Fonfara (46' Łobodziński), Wasilewski, Magdoń, Wawrzyniak (46' Kolendowicz) - Piechniak, Murawski, Garguła (61' Budka), Iwański (62' Giza), Pitry - Grzelak (46' Piszczek).
Sędzia: Robert Małek (Zabrze).
Widzów: 5.000