Andrzej Niedzielan (napastnik Ruchu):
- Dobijamy cały czas do tej czołówki, bo nie jesteśmy jeszcze na tyle klasowym zespołem, by mówić, że będziemy walczyć o mistrzostwo Polski. Bardzo się cieszymy, że jesteśmy w czubie. Niech inny nas chwalą i mówią, że ten zespół zasługuje na tą pozycję. Pokazuje to przede wszystkim gra. To nie jest przypadek, że jesteśmy tak wysoko. Po prostu zaczęliśmy w tym sezonie dobrze grać w piłkę. Oby tak dalej, obyśmy byli kojarzeni z czołówką tabeli.
Zastanawialiśmy się, jak ja będę się zachowywał, gdy będzie na mnie lecieć górna piłka. Pierwsze lody przełamane. Zacząłem główkować i dalej będę główkował. (neo)
Arkadiusz Piech (napastnik Ruchu):
- Przełamałem się w końcu na Cichej, po raz pierwszy trafiając przed własną publicznością. Wprawdzie miałem już ku temu okazje wcześniej, ale się nie udawało.
Legia nam zagrażała i też miała dziś swoje okazje. Było nawet kilka setek, na szczęście niewykorzystanych. (may)
Maciej Sadlok (obrońca Ruchu):
- Wszystkie założenia przedmeczowe zrealizowaliśmy w stu procentach. Legia nam zagrażała i miała kilka dobrych okazji, ale na szczęście udało się zagrać na zero z tyłu. Awansowaliśmy na podium i to coś znaczy. Ale cały czas jesteśmy pomijani wśród wymienianych w walce o czołowe lokaty.
Teraz musimy szykować się na spotkanie z Pogonią w pucharze. Mecz z Legią udowodnił, że potrafimy się szybko zregenerować, a jest to teraz bardzo ważne. (may)
Krzysztof Nykiel (obrońca Ruchu):
- Wygraliśmy zasłużenie. Legia stworzyła chyba tylko jedną sytuację po wolnym, którego nie było, bo ten stały fragment powinien być w naszą stronę. Sędzia dał szansę Legii, bo to idealna sytuacja dla Kiełbowicza, jednak Krzysiu Pilarz fantastycznie obronił. Każde zwycięstwo jest dla nas bardzo cenne, jednak to z Legią ma dodatkowy smaczek. To jeszcze bardziej nas podniesie na duchu i jeszcze bardziej uwierzymy w swoje umiejętności. (neo)
Wojciech Szala (obrońca Legii):
- Gdybyśmy pierwszą połowę zagrali z taką ambicją i determinacją, jak drugą, to pewnie wynik byłby zupełnie inny. To w drugiej połowie pokazaliśmy całą naszą siłę, moc. Nie wykorzystaliśmy też wielu dobrych okazji pod bramką rywala. Generalnie obie drużyny się zaszachowały. (may)
Tomasz Jarzębowski (pomocnik Legii):
- Zupełnie niepotrzebnie straciliśmy bramkę, można było tego uniknąć. Ona ustawiła mecz i sprawiła, że grało nam się bardzo ciężko, trudno było cokolwiek zrobić. Na dodatek Krzysiu Pilarz był niesamowity, wybronił nieprawdopodobne setki. (may)
źródło: Niebiescy.pl