Środa, 28 kwietnia, godzina 16:30, Chorzów, ulica Cicha 6 - dla postronnej osoby te dane nic nie mówią, jednak kibice Ruchu Chorzów oraz Polonii Bytom dobrze wiedzą, że jest to czas i miejsce rozegrania Najstarszych Derbów Śląska.
Pomimo bardzo niekorzystnego terminu meczu kibice obu śląskich drużyn mocno mobilizowali się na to spotkanie. Pomimo wielu obaw dotyczących frekwencji kibiców, podbudowywały informacje o coraz większej liczbie sprzedanych biletów oraz planowanej na meczu prezentacji oprawy na 90-lecie. Te informacje mocno wpłynęły na zainteresowanie meczem, a ostatecznie frekwencja wyniosła ponad 9000 widzów, w tym prawie 1000 przyjezdnych.
Z powodu transmisji meczu ultrasi byli zmuszeni zaprezentować oprawę na trybunie krytej 15 minut przed rozpoczęciem meczu, gdy na stadionie nie znajdowali się jeszcze wszyscy fani "Niebieskich". Jednak wszyscy, którzy znaleźli się na stadionie wystarczająco wcześniej, mogli ją podziwiać. Wzdłuż trybuny krytej pojawił się transparent "To nie prusacy, to nie husaria, to najlepsza na świecie Niebieska Armia" z wymalowanymi konturami muru warownego. Transparent uzupełniała wciągnięta pod dach sektorówka przedstawiająca zastęp rycerzy w niebieskich zbrojach na tle zamku oraz kluczowe jubileuszowe daty 1920 oraz 2010. Całość z perspektywy "prostej" prezentowała się bardzo okazale, zważając na fakt, że to pierwsza w historii podwieszana na trybunie oprawa na Cichej 6.
Wraz z pierwszym gwizdkiem sędziego kibice Ruchu rozpoczęli doping, który w czasie pierwszej połowy można określić jako dobry. Polonia także wspierała swoich piłkarzy, jednak byli słabo słyszalni z perspektywy większości sektorów. Po strzelonej przez Polonię bramce doping Ruchu ciągle trwał, uniemożliwiając przebicie się bytomianom z dopingiem.
Druga połowa to zdecydowana poprawa w dopingu Ruchu, który po bramce stał na bardzo dobrym poziomie. Trzeba przyznać że młyn i "dziesiona" pomimo braku zgrania w kilku momentach, spisały się dobrze wokalnie w czasie meczu. Przez długi czas ciągnięta była piosenka "W pewnym śląskim mieście", której słowa z czasem zostały zmienione i po stadionie niosło się "Ruchu, Ruchu, Ruchu Ty 14 mistrzów masz! Ruchu, Ruchu, Ruchu na 15 nadszedł czas". W repertuarze wokalnym ku radości wielu kibiców pojawił się hymn Ruchu śpiewany przez młyn i "dziesionę" na dwie strony, co wyszło bardzo dobrze.
Wyrównująca bramka strzelona przez Damiana Świerblewskiego spotęgowała skalę dopingu, a kolejna bramka strzelona przez tego zawodnika i dająca prowadzenie "Niebieskim" na 2:1 sprawiła, że zabawa i szał radości na trybunach nie miały końca. Fani z młyna po pierwszej bramce dla Ruchu ściągnęli koszulki, by bawiąc się i zdzierając gardła dać upust swojej radości. Na trybunach nie mogło również zabraknąć "niebieskiej ciuchci", która na stałe zagościła na stacji przy Cichej 6. Polonia po straconych golach osłabła wokalnie, jednak momentami w przerwach Ruchu ich doping był słyszalny.
Na płotach zawisło kilkanaście flag chorzowskiego Ruchu, w tym m.in. "Psycho Fans" (na niej transparent "Chłopaki trzymajcie się"), "Naszym Honorem Jest Nasz Klub - KS RUCH CHORZÓW", "Siemianowice", "Ruda Śląska", "Niebieskie Katowice", "Świętochłowice", "Mikołów & Łaziska", "Radlin", "Kety", "DZIES10NA", "Pszów", "Lędziny & Bieruń", "Orzesze", "Niebieski Racibórz" oraz mała fanka Atletico Madryt.
Kibice Polonii zawitali do Chorzowa pociągiem specjalnym w prawie 1.000 osób. W sektorze gości oraz w sektorze buforowym od strony "jedynki" większość przyjezdnych znalazła się na kilkadziesiąt minut przed rozpoczęciem spotkania. "Poloniści" zaprezentowali się w niebieskich oraz czerwonych koszulkach z dużym herbem koszulkach, tworząc efektownie barwy swojego klubu. Bytomianie dobrze oflagowali płoty wywieszając m.in. "Polonia ponad życie", "Ś.P. BAMBER", "Stroszek", "Śródmieście" oraz transparent "Radzionków to Polonia".
W czasie pierwszej połowy "niebiesko-czerwoni" zaprezentowali oprawę złożoną z transparentu "Nawet jak by źle było w sercu mym zostanie", który dopełniała sektorówka przedstawiająca herb Górnego Śląska oraz głowę kibica, pod tym napis "Polonia Bytom", a boki sektorówki ozdobiły żółto niebieskie egzotyczne kwiaty.
Po meczu piłkarze podziękowali kibicom za wsparcie i doping. Niestety z powodu zbyt suchej murawy nie zdecydowali się na "zwycięski ślizg", jednak spontanicznie postanowili całą drużyną rzucić się na Tauronka, który przekonał się jak "brutalny" może być sport, a tym bardziej radość po wygranej. Jak to w derbach bywa, są wielcy wygrani i znoszący gorycz porażki. Gdy fani Ruchu wychodząc ze stadionu nieśli "dobra nowinę", kibice Polonii pozostawili po sobie kłęby czarnego dymu, próbując wraz sektorówką spalić żal przegranej.
źródło: Niebiescy.pl