Ariel Jakubowski (obrońca Ruchu):
- Czasami aż łapaliśmy się za głowy, dlaczego ta piłka nie wpadała do bramki. Ale są takie mecze, że ta piłka nie znajduje drogi do bramki. Dzisiaj, mimo wielu znakomitych sytuacji, strzeliliśmy tylko jedną bramkę. Daje nam to punkt. Powinniśmy się z tego cieszyć i to uszanować, bo Lechia jest groźnym przeciwnikiem u siebie. Ale tak naprawdę z wielkim niedosytem będziemy wracali do Chorzowa. (rob)
Wojciech Grzyb (pomocnik Ruchu):
- Lechia pomimo tego, że grała w dziesięciu, potrafiła niwelować stratę tego zawodnika. Na boisku wcale nie było tego widać, że gramy w przewadze. Skończyło się na remisie, aczkolwiek trzeba zauważyć, że mieliśmy wiele znakomitych okazji do tego, aby strzelić tą drugą zwycięską bramkę. Nie udało się i musimy się zadowolić tym jednym punktem.
Na pewno zabrakło nam dzisiaj skuteczności. W każdym wyjazdowym spotkaniu zdobywamy chociaż jedną bramkę. Strzeliliśmy trzy w Gdyni, cztery w Krakowie. Dzisiaj strzeliliśmy jedną, ale jak pokazał mecz, nie wystarczyło to do tego, aby osiągnąć zwycięskiego rezultatu. Cóż, musimy wrócić do Chorzowa tylko z jednym punktem. (rob)
Artur Sobiech (napastnik Ruchu):
- Na pewno mogło być lepiej. Graliśmy z przewagą jednego zawodnika. Stworzyliśmy wiele sytuacji pod bramką rywala. Ja sam mogłem zdobyć dwie bramki. Niestety nie udało się, musimy z tego wyciągnąć wnioski i walczyć o punkty w kolejnych meczach.
Nie mówmy o transferach. Ja jestem w Ruchu. Kontrakt mam ważny do 2013 roku. O ewentualnym transferze nie ma mowy! (rob)
Paweł Kapsa (bramkarz Lechii):
- Ruch miał więcej sytuacji podbramkowych, ale wynikało to z tego, że grali z przewagą jednego zawodnika. To się przełożyło w szczególności na końcówkę spotkania. Bo myślę, że gdybyśmy grali w pełnym składzie, to inaczej by ten mecz wyglądał.
Nie wiem czy bramka dla Ruchu padła zgodnie z przepisami. Podbiegłem więc do sędziego. Chciałem się wykłócić o swoje. Wiadomo, jak to w takich sytuacjach bywa. Emocje biorą górę. (rob)
Marcin Pietrowski (pomocnik Lechii):
- Po czerwonej kartce Bajicia trener przesunął mnie na prawą obronę. Całe życie grałem jako pomocnik, dlatego gra w defensywie jest dla mnie czymś nowym. Jeżeli jednak trener dalej będzie potrzebował mnie jako prawego obrońcę to postaram się go nie zawieźć. (neo)
źródło: Niebiescy.pl