Grzegorz Baran jest związany z klubem z Cichej do końca czerwca. Co potem? Może odejść, bo na razie wciąż nie porozumiał się z działaczami w temacie nowej umowy. - Od stycznia sprawa nie drgnęła. Przedstawiłem swoje warunki, klub przedstawił swoje i nie jest tajemnicą, że pojawiły się spore rozbieżności. Jeśli tak dalej pójdzie, to trzeba będzie się rozejrzeć za nowym pracodawcą - mówi Baran, należący do podstawowych zawodników Ruchu.
Czy ma jakąś alternatywę? - Pojawiło się zainteresowanie, ale nie chciałbym zdradzać konkretów. Nie czas i miejsce - zaznacza.
źródło: Sport / sportslaski.pl