Piłkarze chorzowskiego Ruchu mają jeszcze dwa tygodnie wolnego, po czym wyjadą na tygodniowy obóz do Wisły. W pocie czoła pracują jednak cały czas działacze klubu, którzy czynią starania, aby poważnie wzmocnić drużynę przed rundą rewanżową. Bardzo możliwe, że pierwsze nabytki zjawią się już na wspomnianym zgrupowaniu w Beskidach . - Chcemy jak najszybciej zamknąć kadrę drużyny, by od początku przygotowań do rundy stanowić monolit – zapowiada właściciel klubu, Mariusz Klimek. – Szukamy zawodników, którzy będą mentalnie przygotowani do ciężkiej pracy i do gry w Ruchu. Chcemy piłkarzy dla których jedyną wartością, nie są pieniądze, ale marka, klub, tradycja i możliwość pracy na najwyższym poziomie. Każdy, kto do nas dołączy ma jasno określony cel: awans do ekstraklasy i jak najlepszy wynik w Pucharze Polski.
Niemal pewne jest, że wśród zawodników, którzy wzmocnią kadrę "Niebieskich" będzie Krzysztof Nykiel. – Do końca roku jestem zawodnikiem Radomiaka, ale można powiedzieć, że wiosną zagram w drużynie z Chorzowa – informuje 24-letni defensor. Potwierdzenie tych słów znajdujemy również u głównego udziałowca spółki: - Jeżeli chodzi o mentalność, zdrowie i zaangażowanie, to jest to osoba, która spełnia nasze oczekiwania. Jest to młody, perspektywiczny zawodnik. Wierzymy, że zostanie z nami na dłużej i ogra się wśród starszych kolegów, takich jak Tomek Sokołowski, Wojtek Grzyb czy Grzegorz Bonk. Mamy nadzieję, że odnajdzie się w naszym zespole i będzie bardzo solidnym wzmocnieniem linii defensywy – twierdzi Mariusz Klimek.
Z piłkarzy wypożyczonych latem do Walki Zabrze (Rafał Wawrzyńczok, Mateusz Markiewicz i Łukasz Janoszka - przyp. red.) "powrotny bilet" do Chorzowa otrzymał popularny "Ecia". Młody Janoszka w barwach trzecioligowca wypadł nader okazale. W ciągu całej rundy jesiennej 19-letni napastnik wpisał się aż ośmiokrotnie na listę strzelców! – Obserwowaliśmy naszych zawodników w spotkaniach Walki Zabrze i postanowiliśmy, że Łukasz Janoszka spędzi z nami okres przygotowawczy. Chcemy zobaczyć, jak wypadnie na tle kolegów z drużyny – przekonuje Klimek.
Nie wiadomo natomiast czy do Chorzowa powróci z wypożyczenia Piotr Petasz. W ciągu tygodnia mają się z nim skontaktować włodarze Ruchu i zadecydować o jego losach. – Na pewno nie zostanę w Łomży, bo skończyło mi się tam wypożyczenie. Są dwie możliwości: albo wracam do Ruchu, albo szukam sobie jakiegoś innego klubu. Jest zainteresowanie klubów drugoligowych, a nawet jedno z zagranicy, jednak wolałbym znów zagrać w Chorzowie - mówi Petasz. Piłkarzowi będzie jednak bardzo ciężko przekonać do siebie trenera, tym bardziej że w łomżyńskim klubie nie grał zbyt wiele. – Poszedłem się tam ograć, a zmagałem się z kontuzją, spowodowaną ciągłymi wyjazdami na mecze. To rzeczywiście działa na moją niekorzyść, jednak w tych spotkaniach, które rozegrałem, otrzymałem pochlebne recenzje. Myślę, że jeżeli teraz otrzymałbym szansę wzięcia udziału w przygotowaniach drużyny Ruchu do nowej rundy, to byłbym w stanie przekonać do siebie trenera – optymistycznie zakłada "Peti".