Runda jesienna na Cichej zakończyła się ponad dwa tygodnie temu, lecz mimo to w kawiarence klubowej rozgorzały dzisiaj dyskusje równie głośne, jak po zwycięskim meczu. Siedmiu działaczy na czele z Mariuszem Klimkiem spotkało się z 50 kibicami Ruchu. Rozmowy toczone były na temat wizji nowego stadionu i związanych z tym propozycji, które doprowadziłyby do zrealizowania tego celu.
- Obecna infrastruktura stadionu jest przestarzała. Rozwiązania, które były dobre kiedyś, teraz stwarzają problemy. Wprowadzając potencjalnych sponsorów wstydzimy się np. naszych loży. Nie ma miejsca do rozmów. W ostatnim czasie gościliśmy premiera i musieliśmy go przyjąć w "gołębniku". Nie było światła tylko świeczki... Ponadto nie mamy dobrego budynku. To, co mamy obecnie niedługo zacznie się sypać - wyliczał i nie pozostawiał wątpliwości właściciel klubu, Mariusz Klimek. Według obliczeń budowa nowego obiektu w miejsce obecnego stadionu wyniosłaby około 50mln zł. Alternatywą jest jednak wybudowanie nowoczesnego obiektu na boisku bocznym. - Najważniejsze to zrobić projekt. Musimy poruszyć sprawę w mieście. Wtedy będziemy wiedzieć, ile to będzie kosztować, i ile czasu na to potrzeba - poinformował dyrektor klubu, Krzysztof Ziętek.
Kibice przedstawiali wiele pomysłów na zmianę obecnego stanu rzeczy. Ostatecznie najbardziej realna okazała się ta, z założeniem specjalnej fundacji, która sprawowałaby pieczę nad akcją promującą budowę nowego stadionu. - Zgodnie z ustawą mogłyby się w niej znaleźć zarówno osoby fizyczne, jak i osoby prawne - przekonywał Krzysztof Ziętek. - Ale niech to nie będzie stowarzyszenie, bo źle nam się to kojarzy - zaznaczał jednak Mariusz Klimek, a Janusz Paterman zaproponował: - Dajcie nam tydzień, a my zasięgniemy rad prawników i powiemy wam, co będzie dla nas najlepszym rozwiązaniem.
Zgodnie z obietnicami złożonymi kibicom i działaczom klubu, miasto sfinansuje na wiosnę dwie nowe murawy: jedną na stadionie, a drugą na boisku treningowym. - Jest to dobra wiadomość, bo główna murawa zostanie odciążona i dzięki temu będzie w lepszym stanie. Nie jesteśmy w stanie przekonać Marka Kopla na pokrycie kosztów wybudowania podgrzewanej murawy na Cichej, bo na dwa takie boiska prezydent się nie zgodzi (podobne będzie budowane na Stadionie Śląskim - przyp. red.) - przyznał właściciel firmy "Reporter".
Przy okazji spotkania z kibicami, główny udziałowiec spółki przedstawił nowego działacza Ruchu - Dariusza Smagorowicza (wiceprezes zarządu firmy Pronox Technology). - Ruch ma dwa duże skarby. Jednym jest marka, a drugim są kibice. Zaangażowani sympatycy stanowią większą wartość niż pieniądze - mówił nowy członek zarządu. - Trzeba wywrzeć na kimś presję, dzięki temu można osiągnąć cel. Miasto ma pieniądze, bo my odprowadzamy podatki. Teraz należy po to sięgnąć i dobrze zainwestować - dodał.
Włodarze klubu kilka słów poświęcili ponadto bieżącej działalności klubu. - Jesteśmy w klubie ponad dwadzieścia miesięcy i po raz pierwszy udało nam się wyjść na zero. Na razie było to tylko we wrześniu, ale chcemy by w przyszłej rundzie było podobnie, a nawet jeszcze lepiej. Toteż na wiosnę zamierzamy podnieść ceny biletów o 5 zł. Cena najtańszej wejściówki będzie więc kosztowała 15 zł. Droższe będą także karnety VIP, bo prawdopodobnie 2000 zł. Jesteśmy do tego zmuszeni, jeżeli chcemy dalej mieć taką drużynę. Niestety są kibice, którzy na mecz wchodzą przez płot. Oni nie zdają sobie sprawy, że takim postępowaniem okradają swój klub - powiedział ze smutkiem Mariusz Klimek.