Okres świąteczny to czas wielkich porządków, spotkań rodzinnych oraz przeżycia duchowego. Dla niektórych jest to także możliwość wybrania się na mecz swojej ukochanej drużyny. I tak na rozegrane w Wielką Sobotę spotkanie pomiędzy Ruchem Chorzów a Śląskiem Wrocław przybyło około 9.500 kibiców. Wiele osób wykorzystało fakt, że święta niosą za sobą kilka dni wolnego i całymi rodzinami zawitało na Cichą 6.
Stadion około godziny 18 zaczął się zapełniać. W sektorze gości pojawili się również pierwsi fani Śląska, którzy zaczęli wywieszać flagi, a reszta przyjezdnych bardzo powoli dołączała do kompanów. Od początku spotkania "Niebiescy" ruszyli z dobrym dopingiem, który momentami był wręcz wzorcowy. Przez pierwszą połowę śpiewy trwały bez przerwy. Fanów Ruchu wspierali Widzewiacy m.in. z Tomaszowa Mazowieckiego (z flagą) oraz Bełchatowa, za co wielkie dzięki.
Wiele osób wątpiło w dobrą frekwencję podczas tego meczu, jednak magia świąt przyciąga na stadion. Kolorytu zabawie na trybunach dodawały 3 duże flagi na kijach, które dumnie powiewały na różnych sektorach oraz transparent "Wesołych Świąt" z dwoma pisankami. Akcent świąteczny podkreślili również zgromadzeni na stadionie fani z Imielina, którzy wywiesili trans "FC Imielin Życzy Wesołych Świąt". W czasie meczu grupa Ultras Niebiescy wyposażona w skarbonki zbierała datki na oprawy meczowe. Tym razem została uzyskana rekordowa w tej rundzie suma 867,10 złotych, za co ultrasi pragną bardzo podziękować.
W drugiej połowie spotkania doping dalej stał na przyzwoitym poziomie, jednak pojawiały się już przestoje, które były swego rodzaju reakcją na kolejne niewykorzystane sytuacje piłkarzy. Jednak jak wiadomo, zawodnicy robią swoje, a kibice swoje i doping rozbrzmiewał do końca meczu.
Na płotach zawisły m.in. flagi: "Psycho Fans", "Naszym Honorem Jest Nasz Klub - KS RUCH CHORZÓW", "WIDZEW FC Tomaszów Mazowiecki" "Ruda Śląska", "Niebieskie Katowice", "Mysłowice", "DZIES10NA", "Orzesze", "Zawiercie", "Radlin", "Kęty", "Niebieski Racibórz", "Mikołów & Łaziska", "Lędziny & Bieruń" oraz mała "Atletico Madryt". Pojawił się również transparent "Dawid K. trzymaj się".
Kibice Śląska pojawili się w Chorzowie w około 930 osób. W pierwszej połowie wznosili sporadyczne okrzyki. Śpiewać zaczęli dopiero w drugiej połowie, kiedy to wszyscy przyjezdni weszli na stadion. Ich doping można ocenić jako dobry. Wrocławianie dobrze oflagowali sektor, na którym zawisło około 10-12 flag, w tym m.in. "Ave Silesia", "Ślązacy", "Wielki Śląsk", "Szlachta Wrocławia", "Większy od Nas tylko Bóg", "Fanatycy", "Lądek Zdrój", "Milicz" oraz "Bystrzyca Kłodzka". W drugiej połowie wywiesili transparent "ZIELONE BERETY", który uzupełniał namalowany czołg. Oprawa ta miała nawiązywać do gadżetu wyjazdowego wrocławian, którym właśnie były zielone kapelusiki.
Mecz po walce obu zespołów i niewykorzystanych sytuacjach zakończył się bezbramkowym remisem. Pomimo to atmosfera na trybunach była iście świąteczna. Piłkarze podchodząc do kibiców po meczu usłyszeli podziękowania oraz gromkie "Wesołych Świąt". Szkoda straconych 2 punktów, ale teraz musimy skupić się na wtorkowym pucharowym meczu z Pogonią Szczecin, na który gorąco zapraszamy wszystkich fanów "Niebieskich".
źródło: Niebiescy.pl