Niektórzy piłkarze Ruchu spędzenie Świąt Wielkanocnych z rodziną będą musieli odłożyć przynajmniej do przyszłego roku. "Niebiescy" w sobotę rozegrają mecz ligowy ze Śląskiem Wrocław, a już we wtorek czekać ich będzie pierwsze spotkanie półfinału Remes Pucharu Polski z Pogonią Szczecin. - Jestem już przyzwyczajony, że Wielkanocy nie spędzam w rodzinnym Gdańsku. Sporo lat mieszkam poza domem, więc moja rodzina też już to przyjmuje ze zrozumieniem - zdradził Ariel Jakubowski.
- Nie potrafię zrozumieć, dlaczego nie gramy Pucharu Polski w środę. Zapomina się o aspekcie ludzkim. Wypada uszanować, że są Święta Wielkanocne i dać piłkarzom moment na odsapnięcie. W sobotę blisko północy kończymy rywalizację ze Śląskiem, niedziela będzie dniem wolnym, w poniedziałek spotykamy się popołudniu na treningu, jedziemy na zgrupowanie i już we wtorek gramy mecz z Pogonią - denerwował się na dzisiejszej konferencji prasowej Waldemar Fornalik.
Co ciekawe, przy losowaniu określono, że pierwszy półfinał (Lechia - Jagiellonia) zostanie rozegrany we wtorek, a drugi (Ruch - Pogoń) w środę. Nie wiedzieć czemu, podjęto później decyzję, że obydwa spotkania mają się odbyć we wtorek... - To już jest historia, ale to nie jest dla nas problemem. Już wszystko ustaliliśmy i być może będzie to nawet element mobilizujący, żeby pokazać we wtorek, że jesteśmy mocni - zaznaczył szkoleniowiec Ruchu.
» Typuj mecze 23. kolejki Ekstraklasy! Do wygrania nagrody!
źródło: Niebiescy.pl