Waldemar Fornalik przez długi czas liczył, że Martin Fabusz wróci do zdrowia i dołączy do drużyny. Słowak stracił cały okres przygotowawczy i inaugurację rundy wiosennej, a kontuzja ciągle dawała mu się we znaki. W końcu postanowił pożegnać się z klubem z Cichej.
- Z nadzieją czekałem na niego jeszcze w zimie, ale te problemy się przedłużały. Sprawa rozwiązania kontraktu wyszła nawet bardziej ze strony Martina i jego menadżera. Chłopak widząc, że szanse powrotu są niewielkie, bardzo rozsądnie do tego podszedł. Zrobiono to w bardzo fajny sposób za porozumieniem stron. Na tę chwilę jest to optymalne wyjście - przyznaje trener Fornalik.
źródło: Niebiescy.pl