- Łatwiej dołączyć do drużyny, która dobrze gra i funkcjonuje. Przed pierwszym spotkaniem jest jakaś niepewność, bo w warunkach meczowych trochę inaczej czuje się piłkę. Dla mnie nie było to jakąś wielką przeszkodą - mówi Ariel Jakubowski.
Drużyna Ruchu bardzo dobrze spisuje się zarówno w rozgrywkach Ekstraklasy, jak i Pucharu Polski. Wszyscy podkreślają, że jest to efektem m.in. niemal perfekcyjnego przygotowania do sezonu. - Wszyscy czujemy się bardzo dobrze fizycznie, nie boimy się pojedynków, momentalnie doskakujemy do rywala. W efekcie przeciwnicy mają problemy z przeprowadzeniem akcji - zauważa Jakubowski. - Na razie jednak nic nie osiągnęliśmy i nie możemy być jeszcze z siebie zadowoleni. Każdy kolejny mecz jest dla nas wyzwaniem - dodaje.
"Ari" wiosenne rozgrywki rozpoczął w roli rezerwowego. Do wyjściowej jedenastki wskoczył na mecz z Polonią Warszawa, podczas którego naciągnął mięsień krawiecki i musiał pauzować przez dwa kolejne spotkania. Do dyspozycji trenera Fornalika był ponownie na rewanżowy mecz z Legią w Pucharze Polski. Przebywał na boisku przez pełne 120 minut, a kilka dni później wystąpił w spotkaniu z Cracovią, którą "Niebiescy" rozgromili 4:1. - Treningi są tak prowadzone, żeby cały czas być w dobrej dyspozycji piłkarskiej i fizycznej. Łatwiej dołączyć do drużyny, która dobrze gra i funkcjonuje. Przed pierwszym spotkaniem jest jakaś niepewność, bo w warunkach meczowych trochę inaczej czuje się piłkę. Dla mnie nie było to jakąś wielką przeszkodą i z każdym spotkaniem czuję się coraz lepiej - przyznaje były zawodnik Jagiellonii Białystok.
» Typuj mecze 23. kolejki Ekstraklasy! Do wygrania nagrody!
źródło: Niebiescy.pl