Marek Wleciałowski (trener Ruchu Chorzów):
- Bardzo się cieszę ze zdobytych trzech punktów. Był to bardzo trudny teren, na którym gospodarze postawili bardzo wysokie wymagania, przy wielu emocjach i licznie zgromadzonej publiczności. Tym bardziej jest to dla nas bardzo duży sukces w tym spotkaniu.
Przy dwóch nieuznanych przez sędziego bramek było dużo wątpliwości. Na pewno szczegółowa analiza tych sytuacji pozwoli nam je ocenić. Wygraliśmy mecz, ale czasem takie kontrowersje mogą odwrócić losy spotkania na niekorzyść. Nie chcielibyśmy, aby w przyszłości coś takiego miało miejsce.
Krzysztof Tochel (trener Podbeskidzia Bielsko-Biała):
- Wygrała drużyna, która chyba była lepsza, więcej operowała piłką, prowadziła grę. My staraliśmy się grać prostymi środkami. Chłopaki zagrali na tyle, ile mogli i na pewno wstydu nie przynieśli. Powiedziałem przed sezonem, że zdobędziemy 21-22 punkty i zakończymy rundę jesienną na 10. miejscu. Jeżeli doliczmy te 3 punkty, które nam odjęto, to dokładnie jesteśmy na tej pozycji, o której mówiłem. Robota została wykonana.
Kontrakt kończy mi się w czerwcu, a czy zostanę? Tego nikt nie wie.