Waldemar Fornalik (trener Ruchu):
- To był naprawdę dobry mecz. Pytano mnie o obawy o zmęczenie po meczu Pucharu Polski. Ja mówiłem zawodnikom, że nie ma wytłumaczenia dla nich i te cztery dni muszą im w zupełności wystarczyć na regenerację. Myślę, że było widać, iż pod tym względem nie było problemu. Trzeba być zadowolonym z gry, jaką zaprezentowaliśmy i ze skuteczności. Dokonaliśmy tego przy sporym osłabieniu. Zawodnicy, którzy dziś wystąpili zrobili mi spory problem przed następnym meczem. Trzeba będzie się mocno zastanowić, w jakim składzie wystąpimy w kolejnym spotkaniu.
Orest Lenczyk (trener Cracovii):
- Rzadko mi się zdarza, aby drużyna, której jestem trenerem, zagrała taki mecz na własnym boisku. Gratuluję przeciwnikowi. Współczuję zawodnikom Cracovii, że w sytuacji, gdy rywal wykorzystywał nawet każde złe zagranie, musieli się mordować do końca meczu. Ruch był rozpędzoną lokomotywą, której nie mogliśmy w żaden sposób sprostać. Jeżeli ja uważam, że mam w swojej drużynie kilku szybkich zawodników, to dopiero Ruch pokazał, co to znaczy znaczy mieć takich graczy i co ważne, umiejących grać przy okazji w piłkę. Schemat, który Ruch wykorzystuje, czyli Zając albo Niedzielan w ataku z Sobiechem, mieliśmy rozpracowany, ale zawodnicy zlekceważyli to. Stąd te sytuacje na początku, bramka i kolejne akcje. To jest dowód na to, że wcale tak dużo nie trzeba umieć, ale wystarczy być dobrym w jednym, dwóch elementach, żeby w naszej lidze być wartościowym zawodnikiem. Absolutnie uważałem, że jesteśmy w stanie zdobyć w tym meczu jakieś punkty. Była widoczna nieobecność Klicha, który ostatnie spotkania grał bardzo dobrze. Było za dużo kopania piłki do przodu, nie było gry w pomocy. Tak szybko ustawiony mecz spowodował, że Ruch grał swoje, a od dość dawna udowadnia, że potrafi grać i pokonywał nie takie drużyny, jak Cracovia. Mamy problem, bo za cztery dni jest kolejny mecz. Mecz o wszystko. Jeżeli uważałem te dwie kolejki za ogromną szansę na zdobycie punktów, to chcę podziękować kibicom, że wytrzymali to, co się działo na boisku. Ze swej strony mogę powiedzieć, że kolejne spotkanie nie będzie przypominało tego dzisiejszego.
źródło: Niebiescy.pl