- Chciałbym wylosować takie miejsce, do którego mamy najlepszą drogę. A taką mamy chyba do Szczecina, bo po drodze jest autostrada i nie trzeba się męczyć przez Warszawę - uśmiecha się przed dzisiejszym losowaniem 1/2 finału Pucharu Polski Waldemar Fornalik.
Chorzowianie w ćwierćfinale Remes Pucharu Polski pokonali Legię Warszawa. Oprócz "Niebieskich" do półfinału awansowały także Jagiellonia Białystok, Lechia Gdańsk i Pogoń Szczecin. - Na tym etapie nie ma żartów i nie ma już łatwych przeciwników. W pierwszym meczu ćwierćfinałowym każdy rzuca jakiś skład czy ustawienie, by zobaczyć, co z tego wyjdzie. Później, jeżeli jest szansa, to w drugim meczu nie ma mowy o odpuszczaniu. Teraz nie ma już na to miejsca. Jest szansa na grę w finale, a jak wiadomo, finał można rozegrać czasem raz w życiu. Prawdopodobnie tak myślą w Szczecinie. Nie wyobrażam sobie, by Pogoń odpuściła jakiś mecz. Jeśli wystawią swój pierwszy skład, to będą groźni, bo jest to przecież czołowa drużyna I-ligowa - twierdzi Fornalik.
Poza Pogonią piłkarze Ruchu mogą trafić także na Jagiellonię albo Lechię. - Obydwie drużyny pokazały naprawdę dobrą piłkę. Lechia pokonała Wisłę Kraków, a Jagiellonia Koronę. Wydaje się, że najsłabszego przeciwnika miała mimo wszystko Pogoń, ale czy to jest najsłabsza drużyna? Poziom rozgrywek może na to wskazuje, ale pokaże nam to dopiero półfinałowa rywalizacja - uważa szkoleniowiec "Niebieskich".
Losowanie odbędzie się dziś o godz. 20 na antenie TVP1.
źródło: Niebiescy.pl