Dobre wiadomości napływają do nas z ulicy Cichej. Do składu na mecz z Cracovią wraca Słowak Gabor Straka. Trener Fornalik być może będzie mógł skorzystać także z usług Krzysztofa Nykiela.
Straka w meczu z Polonią Warszawa naciągnął mięsień dwugłowy, co wykluczyło go z gry w trzech kolejnych spotkaniach. - Gabor jest już w pełni sił, normalnie trenuje i będzie do mojej dyspozycji - mówi szkoleniowiec "Niebieskich", który nie ukrywa, że dzięki temu brak pauzującego za kartki Grzegorza Barana nie będzie aż takim problemem.
Z tego samego powodu nie będzie mógł także wystąpić Maciej Sadlok, który oprócz tego, że ma na koncie cztery żółte kartki, zmaga się z kontuzją mięśnia czworogłowego. - Maciek leczy ten uraz i na następną kolejkę powinien już być zdrowy - uspokaja Waldemar Fornalik.
Na uraz mięśnia dwugłowego narzeka wciąż Krzysztof Nykiel. Istnieje jednak szansa na jego grę przeciwko Cracovii. - Jutro zapadnie decyzja, czy będzie mógł wystąpić. Na razie szanse są 50 na 50 - wyjaśnia.
Wczoraj indywidualne zajęcia z doktorem Wielkoszyńskim rozpoczął Andrzej Niedzielan. Przed popularnym "Wtorkiem" daleka droga do powrotu na boisko. - Na razie nie może za dużo robić, bo jest jeszcze na to za wcześnie, ale myślę, że z każdym dniem będzie lepiej. Mam pełne zaufanie do doktora Wielkoszyńskiego - zapewnia Fornalik.
Kibice będą musieli także poczekać na powrót do gry innego z napastników, Martina Fabusza. 33-letni Słowak nie może jeszcze nawet myśleć o walce o osiemnastkę meczową. - Martin zaczyna biegać bez piłki, ale problem pojawia się przy kontakcie z futbolówką. Nie jest jeszcze gotowy na 100% - tłumaczy trener Ruchu.
źródło: Niebiescy.pl