Po dosyć słabej frekwencji na pucharowym meczu z Legią oraz po szokujących informacjach na temat sprzedanej liczby biletów, mało kto spodziewał się tłumów na meczu z GKS-em Bełchatów. Jakież zdziwienie musiało ogarnąć niedowiarków, gdy na stadionie zamiast "garstki" kibiców ujrzeli trybuny zapełnione przez 8.500 sympatyków (w tym grupa blisko 280 kibiców gości).
Przed meczem chorzowscy piłkarze, poruszeni informacją o 500 sprzedanych wejściówkach, wręcz apelowali do kibiców o stawienie się na stadionie i wsparcie ich dopingiem. Fani Ruchu, jak to mają w zwyczaju, potrafią zaskakiwać i tym razem uczynili to samo.
Kibce "Niebieskich", po ostatnich meczach musieli sobie odpowiedzieć na jedno proste pytanie: "Po co my tu jesteśmy?" I chyba znaleźli odpowiedź, gdyż na Cichej 6 rozbrzmiewał doping jakiego brakowało na tym stadionie od kilku miesięcy. Młodzi w młynie i stara gwardia na sektorze 10, jak rzadko zmobilizowali się i razem dopingiem wspierali piłkarzy Ruchu w walce o cenne 3 punkt (nie licząc tradycyjnego "hymnu" 10 na początku spotkania ;). Na płocie zadebiutowała nowa flaga "RU/R\CH", której motyw kibicom był znany z oprawy zaprezentowanej podczas meczu z Lechem Poznań.
W czasie meczu w młynie oraz na murawie powiewały wielkie flagi na kijach, które dodawały charakteru wrzawie panującej w sektorach. Nie mogło oczywiście zabraknąć ciuchci oraz "walki" na sektorze, która urozmaicała monotonność samego śpiewania. Pogoda dopisała. Dopisali też kibice. Na stadionie można było zauważyć masę zadowolonych "niebieskich brzdąców" cieszących się z atmosfery oraz magii stadionu na Cichej 6. Kibice w swoim repertuarze wokalnym nie zapomnieli o pozdrowieniach dla Andrzeja Niedzielana, nie zabrakło również "Broendby" Widzewa oraz zaznaczenia kto tak naprawdę rządzi w Bełchatowie.
W piątkowy wieczór fanów z Chorzowa licznie wspierali kibice łódzkiego Widzewa w około 200 osób, a także 6 sympatyków Apatora oraz kilku fanów Elany. Szczególnie na ten mecz zmobilizował się FC Bełchatów Widzewa, który zameldował się w blisko 50 osób wraz z flagą "F.C.B."91". Niestety ochrona nie pozwoliła na wniesienie transparentu skierowanego do kibiców GKSu, więc kibicom Widzewa z Bełchatowa pozostała słowna wymiana argumentów i wywieszenie zdobytych szalików i koszulek lokalnego rywala.
Goście zameldowali się w Chorzowie w około 280 osób. Pierwsze osoby zaczęły wchodzić na stadion przed pierwszym gwizdkiem sędziego, ale dopiero około 30 minuty cała grupa zajęła miejsca w sektorze. Bełchatowianie wywiesili 2 flagi "Bełchatów" (reprezentacyjna) oraz "Ultras GKS". Pomimo zapowiedzi kibiców GKS-u, że zagłuszą fanów Ruchu na ich stadionie, skończyło się na czczych obietnicach. Doping kibiców gości prowadzony był z przerwami praktycznie przez większość spotkania, jednak – poza sektorami przy "klatce" - rzadko był słyszalny.
Na płotach jak zwykle zawisło kilkanaście flag w tym m.in. "Psycho Fans", "RU/R\CH", "Siemianowice", "Niebieskie Katowice", "Ruda Śląska", "Piekary Śląskie", "Łódzki Widzew", "Kozłowa Góra", "Pszów", "Orzesze", "Nakło Śląskie", "Radlin", "Niebieski Racibórz", "Kęty", "Lędziny & Bieruń", "Mikołów & Łaziska", "F.C.B."91" i "Zgierz" (Widzewa), "Gůrny Ślůnsk" (jedna zawisła na trybunie, druga umiejscowiona była na dachu "Zajazdu Batory").
Mecz, ku radości zgromadzonych fanów Ruchu, zakończył się wynikiem 1:0 po karnym wykorzystanym przez "Grzybka". Kibice wraz z piłkarzami cieszyli się z wywalczenia 3 punktów, dzięki którym "Niebiescy" zbliżyli się do czołówki. Piłkarze Ruchu, jak po każdym zwycięstwie, stworzyli z kibicami "Ciuchcię" oraz zaintonowali "Więc wstań do góry głowę wznieś". Kibicom GKS-u nie było dane cieszyć się zwycięstwa, a dodatkowo martwili się czy rzeczywiście będzie przeprowadzona na nich zasadzka ;)
źródło: Niebiescy.pl