Nie lada problem z ustaleniem składu będzie miał na piątkowe spotkanie z GKS-em Bełchatów trener Waldemar Fornalik. Z powodu kontuzji w jutrzejszym meczu nie będzie mogło wystąpić nawet 6 zawodników!
Każdy kolejny mecz przynosi szkoleniowcowi "Niebieskich" nowe problemy. Najpierw w spotkaniu z Zagłębiem Lubin złamania kości jarzmowej z przemieszczeniem doznał Andrzej Niedzielan. Później w meczu z Polonią Warszawa Gabor Straka naciągnął mięsień dwugłowy, a Ariel Jakubowski - mięsień krawiecki. Wreszcie we wtorek, podczas potyczki ze stołeczną Legią, urazów doznali Artur Sobiech (kolano) i Maciej Sadlok (mięsień czworogłowy). A do tego wszystkiego dochodzi jeszcze kontuzja Martina Fabusza...
Z wymienionej szóstki tylko dwaj ostatni mają jakąkolwiek szansę na występ w meczu z GKS-em Bełchatów. – Dopiero jutro dowiemy się czy będą oni mogli zagrać. Szanse, że zagra Maciek są jak "50 na 50", chociaż na chwilę obecną decyzja jest na "nie". Bardziej prawdopodobny jest występ Artura Sobiecha, ale nie chcę niczego przesądzać – powiedział trener Waldemar Fornalik.
- Mam nadzieję, że będę mógł pomóc drużynie. Teraz najważniejsze jest dla mnie nastawienie psychiczne. Muszę myśleć, że będzie dobrze i że ból zanika - mówi popularny "Sadloczek".
źródło: Niebiescy.pl