W poprzednim tygodniu sztab szkoleniowy "Niebieskich" testował chorwackiego zawodnika, który miał zastąpić na lewej obronie Tomasza Brzyskiego. Obcokrajowiec nie przekonał jednak do siebie trenerów Ruchu. - Nie ma już tego tematu - rozwiewa wątpliwości Waldemar Fornalik.
- To takie trochę niepoważne. Ktoś twierdzi, że ma super obrońcę, a człowiek łapie się na tym, że nie chce popełnić jakiegoś grzechu zaniechania i przynajmniej go nie zobaczyć. Trudno na podstawie dwóch, trzech dni i piętnastominutowej gierki dać zawodnikowi kontrakt o określonej wysokości - dodaje szkoleniowiec "Niebieskich".
źródło: Niebiescy.pl