Po kilku tygodniach rozmów działacze Ruchu i Podbeskidzia znaleźli płaszczyznę porozumienia i
Damian Świerblewski dołączy do ekipy "Niebieskich" nie w lipcu, lecz już podczas najbliższych kilku dni.
Bardzo zmęczyła Pana ta transferowa kołomyja?
Damian Świerblewski: - Ostatni miesiąc strasznie mi się dłużył. Nie ukrywam, że taki rozwój sytuacji był strasznie męczący dla psychiki.
Spakował Pan już walizki?
- Jeszcze nie. Czekałem z takimi działaniami, wolałem nie podejmować żadnych nerwowych ruchów. Poczekałem, aż wszystko będzie potwierdzone na sto procent, czyli do dziś.
Kiedy zatem przywita się Pan z nowymi kolegami?
- Na razie jestem w Bielsku. Powoli się pakuję, bo muszę jeszcze w tym tygodniu zdać mieszkanie. Potem się wyprowadzę i będą szukał nowego. Myślę, że w tej sprawie w nowym klubie mi pomogą, aczkolwiek muszę robić to raczej na własną rękę. Mam aktualnie dwie opcje. Jedna z nich jest taka, że zamieszkam w mieszkaniu mojego byłego klubowego kolegi - Piotra Rockiego (grali razem w Podbeskidziu - przyp. red.).
Ruch już dawno zakończył obóz treningowy i zainaugurował rozgrywki. Pan chyba przez całe zamieszanie jest w tyle, jeśli chodzi o przygotowanie?
- Nie do końca, bo trenowałem trochę z rezerwami Podbeskidzia, trochę sam i nie jest źle, choć pewne różnice są. Tak, czy inaczej do tej pory się nie obijałem i czas pokaże, jak będzie. Obym szybko to nadrobił. Dopiero, co przyszedłem do Ruchu i daję sobie chwilę czasu na dojście do formy.
Na jakiej pozycji w Ruchu czułby się Pan najlepiej?
- Nie mam ulubionego miejsca na boisku - grywałem i w pomocy, i w ataku. Ale na pewno obie strony pomocy i gra przodem do bramki są wskazane.
Oglądał Pan mecz z Arką?
- Oglądałem skrót, ale to, co najważniejsze widziałem.
Jakie są więc wrażenia?
- Pokonać Arkę 3:0 na jej boisku to nic prostego i na pewno taki wynik nie jest przypadkiem. Ale więcej może nie będę się wypowiadał, bo nie jestem jeszcze w zespole i wolałbym nikogo nie oceniać.
Zobaczymy się w sobotę na Cichej?
- Skoro wszystko jest już sfinalizowane, to jak najbardziej tak.
Rozmawiał: Mayday (Niebiescy.pl)
fot. D. Markysz