Wybieraliśmy najlepszy mecz Ruchu minionej dekady. Równą połową wszystkich głosów wygrały Wielkie Derby Śląska z roku 2008. Greccy fani wybierali najlepsze jedenastki, kapitanów oraz trenerów ostatnich pięciu dekad. W jedenastce dekady 1990 - 1999 znaleźli się Józef Wandzik oraz Krzysztof Warzycha. Ten drugi został wybrany także kapitanem wspomnianej dekady oraz obcokrajowcem w całej historii greckiej ligi. Idąc tym tropem i my będziemy wybierać najlepszego piłkarza Ruchu minionej dekady. Poniżej pokrótce przedstawiamy wybranych kandydatów.
Piotr Ćwielong piłkarskiego rzemiosła uczył się pod okiem Gerarda Cieślika oraz później w szkółce Stadionu Śląskiego. W 2004 roku zadebiutował w pierwszym składzie chorzowskiej drużyny. W sumie w 116 meczach z niebieską "eRką" na koszulce strzelił 30 bramek. Kibice Ruchu z pewnością na zawsze zapamiętają jego bramkę i efektowną przewrotkę w wygranych Wielkich Derbach Śląska. Występując na pozycji napastnika, popularny "Pepe" walnie przyczynił się do powrotu Ruchu w szeregi Ekstraklasy. W tej występował w niebieskich barwach, będąc już piłkarzem Wisły Kraków, do której wcale nie było mu śpieszno. Ulubioną piosenką piłkarza wydaje się być "Więc wstań do góry głowę wznieś...", przy której niejednokrotnie bawił się z kibicami podczas wspólnych śpiewów.
Wojciech Grzyb, popularnie nazywany "Grzybkiem", to przykład piłkarza o niebieskim sercu, bramkostrzelny pomocnik, a gdy sytuacja wymaga obrońca. Zawodników walczących z takim zaangażowaniem i miłością do Ruchu z pewnością kibice widzieliby na każdej pozycji. Ponadto jest organizatorem turnieju "Piłkarze dzieciom", który już od paru lat odbywa się w jego rodzinnych Mysłowicach, oraz wykorzystuje każdą okazję do spotkań z kibicami. Wojciech Grzyb to wychowanek chorzowskiego Ruchu. Los jednak sprawiał, że przez 12 lat grał w śląskich klubach, ale nie na stadionie przy ul. Cichej. W Wodzisławiu miał podpaść kibicom za wkładanie niebieskiej koszulki pod trykot klubowy. W końcu udało mu się wyrwać do Ruchu i to w momencie, kiedy klub grał w II lidze. Przyczynił się do awansu do Ekstraklasy, a w niej prezentuje stały, solidny poziom. Kibice podczas meczów często śpiewają "Grzybek, Grzybek K.S. Ruch", a zdarzyło się, że i śpiewali pod oknami jego mieszkania.
Grażvydas Mikulenas, czyli "Miki, Miki, Miki, Miki gol...". Litewski napastnik, którego kibice obdarzyli szczególną sympatią. W 48 występach trafiał do bramki przeciwnika aż 21 razy. Powrót do Ekstraklasy w sezonie 2006/07 kibice będą z nim mocno kojarzyć. Nawet po odejściu do GKS-u Katowice sympatia kibiców do jego osoby nie ustała.
Andrzej Niedzielan, zawodnik, który w Ruchu miał grać tylko do momentu otrzymania atrakcyjnej oferty. Miał, ale pozostał. Gdy przychodził do Chorzowa 84% kibiców było zdania, że to dobry pomysł. Po pierwszej rundzie został uznany głosami 46% fanów najlepszym zawodnikiem. W kolejnej naszej sondzie 77% sympatyków wyraziło swoje zdanie, że chciałoby, aby w drugiej części sezonu występował w koszulce z numerem "10", której od czasów Mariusza Śrutwy żaden piłkarz nie odważył się już założyć. W minionej dekadzie występował tylko przez pół roku, ale zdołał sobie zaskarbić ogromną sympatię kibiców Ruchu. Ci sami twierdzą, że zrobił coś więcej niż strzelenie siedmiu bramek.
Mariusz Śrutwa, gdybyśmy podobną sondę przeprowadzili pytając o piłkarza dekady 1990-1999, to bramkostrzelny napastnik Ruchu, byłby głównym faworytem głosowania. W dekadzie, której dotyczy głosowanie Super Mario, to jedyny zawodnik, który występował w koszulce z numerem "10". Dla wielu kibiców jest żywą legendą klubu, choć trzeba przyznać, że wielu kibiców nie potrafi mu do dziś zapomnieć występów w warszawskiej Legii. Losy Ruchu nigdy nie były mu jednak obce. Na boisku wykazywał się nieustępliwością, o czym przekonał się chociażby sędzia podczas jedynych w minionej dekadzie wygranych wyjazdowych derbów z Górnikiem w Zabrzu. W latach 2000-2006 wystąpił w niebieskiej koszulce 84 razy, strzelając 29 bramek. Gdy w 2006 roku został usunięty ze składu Ruchu, kibice mieli napisać na stadionowych murach "Śrutwa naszym Bogiem". Ostatni mecz w Ruchu rozegrał 10 czerwca 2006 roku z Polonią Bytom. Kibice nie mieli okazji pożegnać go w benefisie. Dziś można go spotkać niemal na każdym meczu Ruchu. Żywo interesuje się tym, co dzieje się w klubie, a na naszej stronie chętnie zamieszcza swoje felietony.
Opisaliśmy i zamieściliśmy wśród odpowiedzi pięciu wybranych piłkarzy. Wybór oczywiście nie był łatwy, ale to właśnie tych zawodników uznaliśmy jako mających największe szanse na zdobycie wyróżnienia z Waszej strony, jakim jest uznanie piłkarzem minionej dekady. Ostatnią odpowiedź w sondzie umieściliśmy, abyście mogli przy niej oddać swój głos, jeżeli Waszym zdaniem inny zawodnik zasługuje na miano najlepszego w minionym dziesięcioleciu.
Marco FC K-ce
[email protected]