Arkadiusz Piech (napastnik Ruchu):
- Lepszego debiutu nie mogłem sobie wymarzyć. Bardzo się cieszę ze strzelonej bramki. Podniesie mnie ona psychicznie i będę się bardzo dobrze czuł. Postaram się zrobić wszystko, żeby się odblokować i regularnie strzelać gole.
Przełomowym momentem meczu była druga bramka Marcina Zająca. Szkoda niewykorzystanej sytuacji, kiedy Janoszka podał do Sobiecha. Później strzeliliśmy trzecią bramkę i odnieśliśmy zwycięstwo.
Płyta była dobra, ale to nie jest trawa. Na trawie całkiem inaczej się gra. Łatwo jest o kontuzję i trzeba uważać.
Andrzej Bledzewski (bramkarz Arki):
- Pierwsza połowa była bardzo dobra w naszym wykonaniu, Mieliśmy przewagę i masę sytuacji, ale nie potrafiliśmy zamienić tego na bramkę. Ruch zdobył prowadzenie i wdarła się w nas nerwowość. Nie wiem, czy zabrakło nam wiary w to, że można wygrać mecz. Wyszliśmy na drugą połowę i za chwilę dostaliśmy sztukę. Nie tak to sobie wyobrażaliśmy, ale trzeba przyjąć to, co jest i skoncentrować się na dalszej pracy. Mam do siebie pretensje o stracone gole. Powinienem odbić piłkę do boku i nie byłoby drugiego gola, ale nie dam sobie na głowę zrzucić tego, że przegraliśmy ten mecz 3:0.
źródło: Niebiescy.pl / Orange Sport