- Niezależnie od tego, jak zawodnicy prezentują się w sparingach, ten pierwszy mecz zawsze jest niewiadomą - uważa Waldemar Fornalik, który przywiązuje dużą wagę do inauguracyjnego spotkania.
- Bo istotne jest, jak ruszymy - kontynuuje. Bez wątpienia aspektem, któremu przy okazji meczu Arki z Ruchem poświęca się najwięcej czasu, jest sztuczna murawa Narodowego Stadionu Rugby. - Gramy w innych warunkach, niż byliśmy do tej pory przyzwyczajeni. Do tego dochodzi brak publiczności, a takie spotkania ani nie są atrakcyjne, ani przyjemne - twierdzi szkoleniowiec "Niebieskich".
Trenerzy Ruchu Chorzów i Arki Gdynia mają dużą wiedzę o swoich drużynach. Oprócz tego, że obydwa zespoły mieszkały w Turcji w jednym hotelu, szkoleniowcy podglądali rywali w sparingu. - My mogliśmy zobaczyć jeden mecz Arki, a szkoleniowcy gdyńskiej drużyny obserwowali naszą jedną grę. To się praktykuje, jest kodeks postępowania - zdradza Fornalik.
W porównaniu do rundy jesiennej, w zespole "Niebieskich" dojdzie do kilku zmian, głównie w defensywie. - Prawdopodobnie Krzysiek Nykiel będzie grał na lewej obronie, a to jest niekorzystne dla niego samego. Bardzo fajnie się rozwijał na prawej stronie, ale interes drużyny wymaga tego, żeby zagrał na lewej. Na tę chwilę w naszej ocenie jest to najkorzystniejszy wariant, ale być może po kilku meczach trzeba będzie dokonać korekty - wyjaśnia szkoleniowiec Ruchu.
» Weź udział w VII edycji Typera Niebiescy.pl! Do wygrania nagrody!
źródło: Niebiescy.pl