Gdy "Niebiescy" pod koniec października ubiegłego roku podpisywali umowę z Tauronem, Paweł Gniadek zapowiedział, że do kolejnych rozmów dojdzie w grudniu. Sprawa przeciągnęła się jednak o prawie dwa miesiące. - Konferencja miała odbyć się już w grudniu, jednak jesteśmy spółką, w której obowiązują pewne zasady sponsoringu i musimy je przestrzegać - tłumaczy Dyrektor Departamentu Komunikacji Rynkowej i PR koncernu Tauron Polska Energia.
- W grudniu Rada Nadzorcza zaakceptowała plan sponsoringu na cały 2010 rok, w którym została zawarta współpraca z Ruchem Chorzów. Całą drugą połowę stycznia i początek lutego wykorzystaliśmy na negocjacje, które trwały kilka tygodni, ale zależało nam na tym, żeby wynegocjować od naszego partnera maksymalnie korzystny pakiet sponsoringowy. Ruch walczył, my chcieliśmy dużo świadczeń i stąd te kilkutygodniowe negocjacje. Jesteśmy zadowoleni z zapisów tej umowy. Mam nadzieję, że Ruch będzie grał podobnie, jak jesienią ubiegłego roku, gdy była to drużyna ciesząca się dużą popularnością. Dużo mówiło się o Ruchu i siłą rzeczy w korzystnym świetle pojawiał się Tauron. Liczymy, że te trzynaście spotkań w rundzie wiosennej będzie przypominało ostatni mecz z Jagiellonią Białystok. Wtedy będziemy mogli być spokojni o pozycję Ruchu na koniec sezonu. Umowa dotyczy także współpracy w rundzie jesiennej i liczymy, że ten okres również będzie udany - mówi Paweł Gniadek.
Podobnie, jak przy pierwszej umowie Ruchu i Tauronu, nie ujawniono kwoty, którą otrzymają "Niebiescy". - Umowa zawiera klauzulę tajności, jednak chciałbym podkreślić, że jest to umowa dwuelementowa. Mamy stałe wynagrodzenie za świadczenia, ale też część, która będzie uzależniona od wyników osiąganych wyników - tłumaczy Gniadek, a prezes Katarzyna Sobstyl dodaje: - To dodatkowa mobilizacja dla naszych piłkarzy.
źródło: Niebiescy.pl