W jednym z poprzednich newsów mogliście przeczytać o konferencji Rady Europy poświęconej ruchowi ultras. Pozostając przy temacie zamieszczamy wywiad, który został przeprowadzony z członkami grupy Ultras Niebiescy, powstałej w 2008 roku. Wywiad przeprowadził Portal Kibica. Dla wszystkich osób chętnych do pomocy, mających głowy pełne pomysłów mamy dobrą wiadomość. Na naszym forum tytułowa grupa prowadzi nabór. Więcej informacji znajdziecie
tutaj. Zapraszamy do przeczytania wywiadu.
Kiedy powstała Wasza grupa? Jesteście pierwszą grupą ultras w Chorzowie, czy kontynuujecie dzieło jakieś nieistniejącej już formacji?
Ultras Nibiescy '08: - Nasza grupa powstała na przełomie marca-kwietnia 2008 roku, jesteśmy spadkobiercami grupy Nucleo Ultra'03.
Czym konkretnie zajmujecie się, tworzycie wyłącznie oprawy czy prowadzicie również jakieś inne działania?
- Choreo meczowe to ogrom pracy, ale staramy się też zmieniać wygląd trybun - np. gadżety (koszulki, szaliki, itp).
Jak liczna jest Wasza formacja? Czy są w Waszych szeregach kobiety?
- Nasza grupa liczy na chwilę obecną 20 osób, jednakże jest brak przedstawicielek płci pięknej.
Przeszłość. Jak wyglądały początki Waszej działalności?
- Zaczęliśmy od dość wysokiego poziomu, który staramy się nadal utrzymywać. Pierwszy sukces to niewątpliwie pierwsza oprawa UN'08, czyli 100-metrowy transparent podświetlany pirotechniką na meczu Ruch Chorzów - Polonia Bytom.
Przyszłość. Jak widzicie Waszą działalność w ciągu najbliższych miesięcy?
- Wciąż się rozwijać i tworzyć coraz lepsze choreografie, oraz dobić do czołówki polskiej sceny ultras.
Największy sukces i porażka?
- Każda oprawa posiada swoje plusy i minusy, ciężko podać tu jakiś konkretny przykład.
Jak jesteście odbierani przez kibiców Ruchu?
- Jesteśmy dość serdecznie odbierani przez kibiców Ruchu. Podobają im się nasze choreografie.
Jak układają się Wasze stosunki z Klubem?
- Współpraca z klubem układa się dobrze i mamy nadzieję, że w przyszłości będzie się układała jeszcze lepiej.
Wrogowie. Czy istnieją w Chorzowie jakieś nieprzychylne Wam środowiska?
- Nie zauważyliśmy nieprzychylnych nam środowisk, a jak takie istnieją staramy się nie zwracać na nie uwagi, tylko koncentrować się na tym, co robimy.
Wszystko wykonujecie sami, czy zdarza Wam się zaczerpnąć specjalistycznej pomocy?
- Wszystko wykonujemy sami, od początku do końca.
Jak widzicie się na ekstraklasowej scenie ultras? Jesteście jedną z najmłodszych grup...
- Do czołówki jeszcze sporo nam brakuje, ale staramy się trzymać odpowiedni poziom.
Pieniądze. W jakim stopniu zbiórki przeprowadzane w trakcie meczy zaspokajają koszty choreografii?
- Wiadomo, że zbiórki pieniędzy na meczach nigdy nie zaspokoją kosztów danego choreo w 100%. Pieniądze czerpiemy z różnych źródeł, korzystamy czasem także z pomocy FC.
Choreo z genialnym przesłaniem, ale gorszym wykonaniem czy z genialnym wykonaniem, ale na słabszym motywie?
- Staramy się, żeby oby dwa warunki były spełnione. I przesłanie i wykonanie.
Co myślicie o sponsorowaniu ultraski przez sponsorów klubowych czy też przez same kluby. Pojawiają się głosy, że taka współpraca to, brzydką mówiąc, "sprzedanie się".
- Jeżeli to jest wsparcie w uznaniu za pomysły i wykonanie, to czemu nie. Natomiast jeśli miałoby to być nacisk na twórczość ultras i jej przesłanie - taka sytuacja jest nie do przyjęcia.
Jaki macie stosunek do anty-opraw?
- Każda grupa ultras ma swoje zdanie i podejście do tego. Jak wiadomo są drużyny lubiące się i nielubiące się, myślę że zdania są podzielone.
Ultrasem być od kuchni. W kibicowskim światku powszechnie uważa się, że ultrasowanie nieodłącznie wiąże się z wieloma wyrzeczeniami. Na jak wielkie poświęcenia musi być gotowy ultras w Chorzowie?
- Przede wszystkim czas wolny. Wiadomo, że każdy ma jakieś swoje obowiązki typu praca, szkoła, rodzina i jeszcze dodatkowo, w wolnym czasie zamiast odpoczywać w gronie rodzinnym właśnie to poświęca się swojej pasji, czyli ultrasowaniu.
Jak oceniacie ubiegły rok na krajowej scenie ultras? Największe zaskoczenie pozytywne, negatywne, co zapamiętamy z 2009 roku?
- Na pewno zapamiętane będzie kilka choreografii nie tylko w naszym wykonaniu, które zachwyciły polską scenę ultras. Godne uwagi są niektóre oprawy Korony Kielce, Widzewa Łódź, Lecha Poznań, a także nasza choreografia przygotowana na Wielkie Derby Śląska, czyli "Niebieska Ferajna".
Rok 2010 otwiera "erę wielkich stadionów" w Polsce, jak widzicie w nim ultraskę i w ogóle polską światek kibicowski?
- Stadiony stadionami, na pewno nowe możliwości, ale niewiele się zmieni, jeśli przepisy nadal będą jawnie głupie. Nie chcemy przecież samowolki i dozwolenia wszystkiego, ale jedynie consensusu wypracowanego ze środowiskiem kibiców. Ani tym bardziej nie chcemy kolejnych obostrzeń, jak tego żądają niektóre, pogrążone w swojej radosnej twórczości, media.
Europa. Jak na jej tle oceniacie polskie ultras? Kto podoba Wam się najbardziej?
- Na tle innych krajów nasza scena ultras nie wygląda najgorzej. Efektowne choreografie prezentowane są na Zachodzie Europy (Francja, Włochy, Niemcy, Holandia), choć także na wschodzie kontynentu widać spore postępy w prezentowanych oprawach. A jeżeli chodzi o wizerunek czysto kibicowski to FK Crvena Zvezda Belgrad prezentuje się bardzo dobrze.
Reprezentacja. W ostatnim czasie coraz więcej ekip coraz poważniej traktuje mecze kadry. Organizujecie jakieś wyjazdy na mecze reprezentacji?
- Powstała grupa Ultras Polska, nasza formacja nie ma z nią nic wspólnego. Nie mamy też zorganizowanych wyjazdów na mecze reprezentacji.
A co w tym wszystkim pięknego?
- Duma ze swej pasji i świadomość, że to, co robimy nie idzie na marne. Zwłaszcza, że nasi kibice są dumni z nas i z tego, że są kibicami Ruchu Chorzów! A także z tego, że inne ekipy też są niekiedy pod wielkim wrażeniem naszej pracy i zaprezentowanej choreografii.
źródło:
portalkibica.pl
Marco FC K-ce
[email protected]