Po kolejnym mini-maratonie na swoim stadionie, drużyna Ruchu wyjeżdża do Janikowa, aby zmierzyć się z tamtejszą Unią - beniaminkiem na zapleczu Orange Ekstraklasy. Drużyna z województwa kujawsko-pomorskiego zajmuje po czternastu kolejkach przedostatnie, siedemnaste miejsce w stawce (gorszym bilansem może "pochwalić się" jedynie ŁKS Łomża).
Sobotni przeciwnik "Niebieskich" istnieje od 1958 roku, a jego pełna nazwa to Międzyzakładowy Ludowy Klub Sportowy Unia Janikowo. Swoje mecze rozgrywa na Stadionie Miejskim przy ulicy Głównej 40. Pojemność obiektu to 4500 miejsc. Brak tam sztucznego oświetlenia, toteż drużyny rozegrają mecz o godzinie 14. Dość trywialnie można powiedzieć, że Unia jest mistrzem... przegrywania barażów o wejście do II ligi. Już kilkakrotnie zespół ten zostawał odprawiany z kwitkiem, a tym razem, w gronie drugoligowców znalazł się tylko kosztem Kanii Gostyń, która zrezygnowała z udziału w tej klasie rozgrywkowej.
- Janikowo to kolejna drużyna, która przeciwko "Niebieskim" wystawi chyba 8 obrońców. Nie mam możliwości oglądania spotkań Ruchu na żywo, ale doczytałem, że po świetnym meczu z Kujawiakiem, przepraszam Zawiszą, wszyscy kolejni przeciwnicy murują, czyli nie pozwalają podopiecznym Marka Wleciałowskiego, którego serdecznie pozdrawiam, grać tak jak lubią, czyli na TAK. Mam jednak nadzieję, że i na Unię znajdzie się patent. Stary wyga Tomek Sokołowski powinien znów pokazać klasę. Liczę, że ten Litwin Mikulenas się w końcu odblokuje. Mam nadzieję że moja była drużyna wygra i to sporo! - opowiada w rozmowie telefonicznej, prosto z Francji Eugeniusz Faber, były zawodnik "Niebieskich".
- Tak utytułowanej drużyny jak Ruch Chorzów w Janikowie jeszcze chyba nie mieliśmy. Nie możemy jednak pękać, ponieważ jesteśmy w trudnej sytuacji i potrzebujemy punktów. Nie mogę zdradzić taktyki na sobotnie spotkanie, ale mam nadzieję, że mecz okaże się i efektowny, i efektywny. Liczę na zdobycz punktową w meczu z "Niebieskimi". Oglądałem ich ostatni mecz ze Stalą i widać, że są w jakimś dołku. Mam nadzieję, że nie przebudzą się w meczu z Unią. Czym zaskoczę ekipę Marka Wleciałowskiego? Wielu moich piłkarzy ma za sobą grę w Ekstraklasie i liczę na ich doświadczenie. To będzie trudny mecz, ale nie stoimy na straconej pozycji - kwituje trener zespołu z Janikowa, Maciej Bartoszek.
Jak gra Unia? Odpowiedź jest prosta - jak większość beniaminków. Przedostatnie miejsce w tabeli, dwa zwycięstwa, pięć remisów i siedem porażek. Bilans mówi sam za siebie. Janikowo płaci frycowe za grę w II lidze. W sobotnim spotkaniu gracze z Kujaw wyjdą prawdopodobnie w bardzo defensywnym ustawieniu, z jednym Krzysztofem Kretkowskim (już 6 goli na koncie!) na szpicy. Na kogo zwrócić uwagę, jeśli chodzi o skład MLKS-u? Tomasz Ciesielski to jednokrotny reprezentant Polski i wraz z Marcinem Drajerem, Robertem Gacą i Maciejem Mysiakiem (w przeszłości otarł się nawet o pierwszą drużynę Wisły Kraków) tworzy trzon defensywy. W linii pomocy, wiodącą postacią jest 23-letni Łukasz Kalinowski, który już dwukrotnie pokonał bramkarzy na drugoligowych boiskach. W spotkaniu wystąpi także Branko Rasić. Serb, znany głównie z zamieszania wokół jego (nie zatwierdzonych) występów w Szczakowiance Jaworzno.
Wiele egzotyki dodają tej drużynie obcokrajowcy, których jest aż sześciu! Spośród nich warto wspomnieć o Stefanie Todorowie - bułgarskim napastniku, którego rodzime media naznaczyły swego czasu jako następcę samego Stoiczkowa. Niestety nie powędrował w ślady swojego wielkiego rodaka do Barcelony, ale zamienił Petricz (oraz chwilowo Płock) na Janikowo.
W drużynie Ruchu Chorzów z powodu nadmiaru żółtych kartek nie wystąpi Przemysław Łudziński, zaś dotkliwy ból mięśni brzucha eliminuje z gry Adriana Sobczyńskiego. Z zespołem normalnie trenuje już Sebastian Nowak, który po meczu z Jagiellonią Białystok był bardzo poobijany i nie grał w ostatnim spotkaniu ze Stalą Stalowa Wola. W kierunku Janikowa piłkarze "Niebieskich" wyjadą w piątek, w godzinach popołudniowych.
Walka w czołówce jest tak zacięta, że nie wolno tracić już żadnych punktów. Przypomnijmy, iż po Janikowie, Ruch ma do rozegrania dwa mecze ligowe - z Lechią Gdańsk u siebie oraz Podbeskidziem w Bielsku. Działacze, trenerzy i przede wszystkim kibice liczą na 9 punktów w trzech spotkaniach, i miejmy nadzieję, że piłkarze nas nie zawiodą. Jak wiadomo apetyt rośnie w miarę jedzenia...
Początek spotkania w sobotę o godz. 14:00 w Janikowie. Sędzią głównym będzie Bartosz Środecki z Wrocławia.
Przypuszczalne składy:
Unia: Ciesielski Marcin - Drajer, Gaca, Ciesielski Tomasz, Mysiak - Witkowski, Pawlak, Todorow, Rasić, Kalinowski - Kretkowski.
Ruch: Nowak (Paśnik) - Makuch, Klaczka, Balul, Osiński - Grzyb, Bonk, Baran, Ćwielong - Sokołowski, Mikulenas.
Nasz typ: wygrana Ruchu