Choć wiele osób twierdzi, że kibicowanie przechodzi z ojca na syna, to koledzy i znajomi z osiedla mają w tej materii procentowo liczniejsze zasługi, niż nasi ojcowie. Procent oddanych głosów przy tych pierwszych wynosi
38%, tych drugich
24%. Kibicami Ruchu stajemy się w
50% pod wpływem kolegów z dzielnicy, osiedla, ale także szkoły. Pod względem zarażania Niebieską pasją rodzina ma nieco mniejsze zasługi.
Znajomi w pracy, czy rozgłos medialny mają wpływ na zostanie kibicem w niewielkim stopniu. W obu przypadkach oddaliście po
1% głosów. Byliśmy także ciekawi, czy będąc sympatykami Ruchu przyciągacie na stadiony swoich rodziców. Okazało się, że wcześniej niezaangażowani rodzice nie podzielają chętnie Waszej pasji. Przy tej odpowiedzi nie możemy mówić o procencie głosów, ale o ich ilości, które można zliczyć niemal na palcach dwóch rąk. Nasze rodzeństwo ma większą siłę przekonywania niż dziadkowie. Stosunek głosów w tym przypadku wyniósł
6% do 4%. Aż
11% z Was wskazało na jeszcze inny sposób, czy inne osoby, które uczyniły z Was kibiców Ruchu.
Sonda i jej wyniki powinna być bardzo cenna dla osób budujących frekwencję, czy zabiegających o nowych kibiców. Rodzinne bilety i karnety, różne ceny biletów dostosowane do wieku, wizyty w szkołach, wspieranie kibiców zorganizowanych wokół fan clubów, to te narzędzia, które w szybkim tempie powinny zapełnić niejeden stadion. Sonda to także cenne źródło informacji dla samych kibiców. Ich dzielnicowa, czy fan clubowa aktywność może przynieść nieraz o wiele większe rezultaty, niż marketingowe działania osób pracujących w klubie.
Wyniki sondy:
38% (2030 głosów) - znajomi z dzielnicy, osiedla
24% (1280) - tata lub mama
12% (664) - znajomi ze szkoły
11% (589) - jeszcze ktoś, lub coś innego
7% (349) - brat lub siostra
4% (231) - dziadek lub babcia
1% (67) - rozgłos lub reklama w mediach
1% (63) - chłopak lub dziewczyna, partner życiowy
1% (31) - znajomi z pracy
0% (11) - syn lub córka
Oddano
5317 głosów.
źródło: Niebiescy.pl