Tej zimy chorzowska kadra została uszczuplona już o dwóch graczy - Marcina Nowackiego i Tomasza Brzyskiego. Są jednak coraz większe szanse na to, że oprócz ubytków pojawią się też wzmocnienia. Ofensywną moc niebieskiej machiny ma wzmocnić Macedończyk Bozinovski oraz sprawdzany od dłuższego czasu były snajper Widzewa. Wciąż niewyjaśniona pozostaje sprawa przynależności klubowej Damiana Świerblewskiego.
Działacze Ruchu i Podbeskidzia spotkali się w sobotę przy okazji sparingu w Tychach. To właśnie w ekipie "Górali" Świerblewski występuje już drugi sezon. W styczniu związał się z klubem z Chorzowa trzyletnią umową, lecz nabierze ona mocy dopiero 1 lipca. Włodarzom Ruchu zależy jednak na tym, by Świerblewski przywdział niebieskie barwy już wiosną. Ale rozmowy wiele nie wniosły. - Póki co w zasadzie nic się nie zmieniło. Ale może najbliższe dni przyniosą coś nowego - komentuje Mirosław Mosór, dyrektor klubu z Cichej. Być może Ruch odda w rozliczeniu za 26-letniego napastnika (występującego także w drugiej linii) któregoś z graczy uznanych w Chorzowie za zbędnych. Mówi się o Danielu Ferudze i Jovanie Ninkoviciu. - Ode mnie nic w tym momencie nie zależy. Jeśli zostanę w Podbeskidziu, to nie mam zamiaru składać broni i będę walczył o miejsce w składzie - ocenia Świerblewski. Strona chorzowska chce domknąć sprawę do końca lutego.
Po pierwszym tej zimy sparingu - z Rozwojem Katowice - trener chorzowian, Waldemar Fornalik zapewniał, że ma na oku kilku graczy, których polecił działaczom bez sprawdzania ich na boisku. Być może jednym z nich jest Bobi Bozinovski. Macedoński pomocnik, który za niespełna dwa tygodnie skończy 29 lat jest aktualnie graczem Rabotnickich Skopje. W swojej karierze uczestniczył w rozgrywkach Ligi Mistrzów, a w minionym sezonie strzelił dwa gole w kwalifikacjach Ligi Europejskiej. Ofensywny pomocnik z Bałkanów pojawił się już nawet Chorzowie. - Jeśli pozytywnie przejdzie testy medyczne, to w trakcie najbliższych dni powinien dolecieć do Turcji - zdradza Mosór, który jest niemal pewien, że wiosną w niebieskim trykocie grac będzie Arkadiusz Piech. - Zawodnik leci na obóz, wszystkie dokumenty są przygotowane i w poniedziałek wszystko powinno zostać sfinalizowane - mówi Mosór. Sam zawodnik uczestniczył w obozie przygotowawczym w Bielsku-Białej i był sprawdzany w sparingach z Ruchem Radzionków i Podbeskidziem, w drugim zdobywając bramkę. - Nic nie mogę na temat mojego transferu powiedzieć, ale faktycznie jest coraz bliżej porozumienia. Mam nadzieję, że wszystko wyjaśni się w trakcie przygotowań w Turcji - powiedział sam zainteresowany, który przez rok był wypożyczony z Polonii Świdnica do Widzewa Łódź. Umowa z Polonią wiąże go do końca tego roku.
źródło: Niebiescy.pl
fot. T. Wantuła