- Damian lojalnie mnie uprzedził, że są nim zainteresowane kluby z ekstraklasy - mówi Robert Kasperczyk, który najpewniej będzie musiał znaleźć nowego człowieka na pozycję skrzydłowego.
Trener Podbeskidzia zapewnia, że nie ma pretensji do Świerblewskiego. - Rozumiałem jego argumenty, że nie jest już osiemnastolatkiem, a chciałby zagrać w ekstraklasie. My przez najbliższe półtora roku mu takiej szansy nie mogliśmy dać - przyznaje Kasperczyk, który wiosną będzie walczył z bielszczanami o uniknięcie spadku z I ligi. (Sport / SportSlaski.pl; fot. D. Markysz)