strona główna Forum Kibiców Fan Page Niebiescy.pl Twitter Niebiescy.pl Stowarzyszenie Wielki Ruch Typer Foto TV Niebiescy w Youtube Relacje LIVE
Ruch w Pucharze Zimowym 1958
  • Data: 26.01.10; 23:12  Dodał: Reden
Szkocki pisarz, historyk i filozof powiedział kiedyś, że "Historia jest wyciągiem z niezliczonych biografii." Dzieje Ruchu są pełne wybitnych biografii postaci, które na zawsze wpisały się w sukcesy hajduckiego futbolu. Jedne historie są mniej, drugie zaś bardziej znane. W przypadku tych mniej znanych, każdy taki zbadany szczegół, który jest nieodkrytą lub zapomnianą częścią legendy powinien być przedstawiony. Zapraszamy do lektury spisanych wydarzeń i biografii z dziejów "Legendy bez końca". Na początek rok 1958 i trudy rywalizacji o Zimowy Puchar Przeglądu Sportowego i Sportu.

W 1957 roku na 41. walnym zgromadzeniu PZPN, po 7 latach rozgrywania w powojennym okresie, delegaci zlikwidowali Puchar Polski. Nieliczni jednak wiedzą, że w odpowiedzi na tę decyzję dwa poczytne dzienniki "Sport" i "Przegląd Sportowy" postanowiły wspólnie uzupełnić powstałą lukę w piłkarskim kalendarzu, po raz drugi organizując zawody o Puchar Zimowy, a po raz pierwszy na terenie całego kraju.

Z początkiem 1958 roku ogłoszono zapisy na wszystkich szczeblach regionalnych, we wszystkich okręgach w Polsce, a założeniem całej idei miało być "skrócenie w sposób przyjemny i pożyteczny nudnej kilkumiesięcznej przerwy zimowej". W dwóch strefach, północnej i południowej rozgrywki miały się rozpocząć od meczów w okręgach regionalnych, z których wyłonieni zwycięzcy spotkać się mieli z pierwszoligowcami. Na Górnym Śląsku udział w turnieju potwierdziły zespoły Ruchu Chorzów, Polonii Bytom, AKS Chorzów, Szombierek Bytom, Górnika Zabrze, Piasta Gliwice, Górnika Radlin, Concordii Knurów, w większości wraz z rezerwami. Trzecia liga śląska zaprezentowała się w komplecie, a liczne zgłoszenia nadesłali również reprezentanci niższych klas.

Zorganizowano specjalną konferencję, której tematem były obiekcje zarządu PZPN-u odnośnie celowości takiego turnieju. Przedstawiciele współorganizatorów wyjaśnili w toku dyskusji szereg spraw, co do których władze piłkarskie miały obawy i zobowiązały się do zabezpieczenia przy organizacji zawodów wszystkiego, co było niezbędne dla zdrowia piłkarzy. Konferencja uznała za słuszne skrócenie czasu trwania zawodów na szczeblu okręgu do 70 minut oraz niedopuszczenie do gry juniorów. Zaleciła jednak organizatorom dopilnowanie następujących spraw:

1. obowiązkowe badanie lekarskie uczestników przed rozpoczęciem turnieju,
2. obecność lekarza lub wykwalifikowanego pracownika służby zdrowia na zawodach,
3. przygotowanie ogrzanej szatni dla zawodników,
4. zakaz gry na zlodowaciałych boiskach.

Do Zimowego Pucharu zarejestrowano sumie 485 zespołów z całego kraju. Liczny udział drużyn prowincjonalnych miało uzasadnienie w listach, które w tej sprawie otrzymywały redakcje "Sportu" i "Przeglądu Sportowego". Piłkarze LZS Kopciowice z powiatu tyskiego pisali:

"Klub nasz popiera w całej rozciągłości cenną inicjatywę największych krajowych pism sportowych, turniej zimowy stwarza bowiem okazję zmierzenia się słabszych z czołowymi zespołami w kraju. W Pucharze startujemy po raz drugi. W ub. roku los wyznaczył nam za przeciwnika wspaniałą jedenastkę chorzowskiego Ruchu, przegraliśmy wprawdzie 1:14, ale mecz był pięknym przeżyciem dla naszych piłkarzy i miejscowej ludności. Spotkania tego nigdy nie zapomnimy."

Dla Ruchu jako pierwszoligowca walka o Puchar Zimowy rozpoczęła dopiero się na szczeblu stref. Wcześniej "Niebiescy" pod przewodnictwem węgierskiego trenera Janosa Steinera zaliczyli tradycyjnie obóz przygotowawczy w Szklarskiej Porębie w składzie: Wyrobek, Breguła, E.Pohl, Bartyla, Nieroba, Siekiera, Pieda, Bochenek, Lerch, Miller, J.Pohl. Dziwić mógł brak reprezentanta Polski Gerarda Cieślika! Objął on już wtedy funkcję trenera II-ligowej Concordii Knurów i wraz ze swymi podopiecznymi udał się do Wisły na obóz szkoleniowy. W ramach ciekawostki można wspomnieć, że w drugiej rundzie Pucharu Zimowego podopieczni Cieślika z Knurowa odpadli z rozgrywek, nie stawiając się do meczu z Górnikiem Niedobczyce. W prasie huczało od doniesień, jakoby Cieślik miał zakończyć piłkarską karierę w barwach Ruchu, jednak jak dziś wiadomo Ruchu jeszcze nie opuścił, nastąpiło to dopiero w listopadzie 1959 roku po dwudziestoletniej przygodzie w niebieskich szeregach.

W całej tej pięknej inicjatywie, jaką niewątpliwie był turniej, nie obyło się bez "nieprzewidzianych" potknięć, którymi stały się niezbyt sprzyjające warunki atmosferyczne. Nagła odwilż w nocy z 8 na 9 lutego sprawiła, że część boisk w Polsce stanęła "pod wodą" i spotkania zostały odwołane, aby nie narażać zawodników na niebezpieczeństwo kontuzji. W strefie południowej nie odbyło się 10 na 51 zaplanowanych meczów, co miało niekorzystnie przełożyć się na dalsze wyznaczanie terminów spotkań.

W pierwszym dla "Niebieskich" meczu 16 lutego Ruch trafił na... chorzowian. Na przekór wciąż nieprzychylnej naturze piłkarze Wyzwolenia Chorzów przyzwyczajeni do rozmokłego boiska postanowili łatwo skóry nie sprzedawać. Po regulaminowym czasie gry wynik był remisowy 1:1, więc o awansie gości z ulicy Cichej 6 przesądziły rzuty karne. Następnej niedzieli Ruch Chorzów z Cieślikiem w składzie w kolejnej rundzie zmierzył się z Kolejarzem Katowice. Pewne zwycięstwo 5:0 na boisku rywala rozwiało kursujące na Śląsku plotki o tym, jakoby Gerard Cieślik żegnał się z zawodniczą karierą. Jego występ w barwach chorzowian był więc niespodzianką tego meczu, a kolejną była jego forma. Okazał się on obok swojego imiennika Suszczyka najlepszym graczem i sam strzelił 4 bramki, z których każda była swojego rodzaju majstersztykiem.

Węgierski trener Ruchu w kolejnym meczu przeciwko słabemu Rakowowi Częstochowa postawił na wypróbowanie przed zbliżającymi się rozgrywkami ligowymi zawodników na różnych pozycjach. "Niebiescy" pomimo przeprowadzenia szeregu zmian w swym składzie łatwo odnieśli zasłużone zwycięstwo, ogrywając częstochowian na ich terenie 3:1. Bramki dla Ruchu zdobyli Bochenek, Lerch i Pala.

Po ustaleniu wszystkich wyników kolejki spotkań komisja organizacyjna rozgrywek strefy południowej dokonała losowania rundy finałowej strefy. Przed losowaniem powzięto jako zasadę, że gospodarzami ćwierćfinałów będą drużyny nieligowe, grające jeszcze w pucharze. Naprzód Lipiny miał podjąć Górnika Zabrze, Stal Sosnowiec miał zagrać z Tarnovią, KKS Kluczbork z Polonią Bytom, a podopiecznych Steinera czekał wyjazd do Raciborza na mecz z tamtejszą Unią.

Tuż przed rozpoczęciem meczów o mistrzostwo ligi, "Przegląd Sportowy" na swoich łamach pisał:

"Czy można znaleźć lepszego partnera dla generalnego przeglądu sił pierwszoligowców przed rozgrywkami mistrzowskimi, jak ambitnego i pałającego żądzą zwycięstwa przeciwnika klasy niższej i to w meczu, którego stawką jest dalszy udział w Pucharze Zimowym? Chyba nie. Zresztą stwierdzają to autorytatywnie trenerzy i kierownicy drużyn I ligi, które w najbliższą niedzielę walczyć będą o zakwalifikowanie się do ćwierćfinału naszej imprezy, a więc do ósemki najlepszych drużyn tej "śnieżnej", w tym roku wyjątkowo błotnej batalii."

Ze względu na zbliżające się ligowe spotkania organizatorom zaczął palić się grunt pod nogami. Siłą rzeczy rozgrywki pucharowe musiały zostać na pewien czas przerwane. Do zakończenia turnieju pozostały wtedy jedynie 3, a może nawet tylko 2 terminy. Myślano więc o zakończeniu całej imprezy w formie czwórmeczu, gdzie rozegrano by spotkania półfinałowe i finałowe w ramach dwudniowej imprezy. Marzeniem sportowych dziennikarzy było to, aby czwórka finalistów mogła znaleźć wolny termin rozegrania finałów Pucharu Zimowego w... Święta Wielkanocne.

W drugą niedzielę marca 8-krotny mistrz Polski z trudem pokonał 3:2 raciborską Unię. W meczu na fatalnym boisku półfinalisty ostatniego turnieju Pucharu Polski o wyniku zadecydowała nie kondycja, lecz celność strzałów napastników chorzowskich. Ruch tylko przez 20 minut, po przypadkowym zdobyciu bramki 9 minucie przez Cieślika poderwał się do ataku i panował na boisku. Później inicjatywę przejęli gospodarze i rozpoczęli ostre strzelanie na bramkę gości i właśnie Wyrobkowi, który znajdował się w wielkiej formie, zawdzięczali chorzowianie zwycięstwo. Rekord pod względem niecelnych strzałów ustalił zawodnik Unii, późniejszy napastnik Odry Opole Manfred Urbas, który nawet będąc wielokrotnie sam na sam z bramkarzem Ruchu, ani razu nie umieścił piłki w siatce. "Niebiescy" poza Cieślikiem i Lerchem wycofali całą linię ataku do tyłu, oczekując dogodnej sytuacji do kontry. Okazje takie nadarzały się przy kiksach raciborzan i Ruch prowadził 2:0. Później Lerch wykorzystał jeszcze przytomnie rzut karny i drużyna lepsza w tym spotkaniu zeszła z boiska pokonana.

Do ćwierćfinałów Zimowego Pucharu zakwalifikowały się również zespoły Lechii Gdańsk, ŁKS-u Łódź, Gwardii Warszawa, Legii Ib Warszawa, Polonii Bytom, Górnika Zabrze i sosnowieckiej Stali.

W kolejnej rundzie południowej strefy Ruch Chorzów miał się zmierzyć z mistrzem Polski, Górnikiem Zabrze. Miejsce kontuzjowanego Gerarda Cieślika zajął młody nabytek katowickiego Kolejarza - Bernard Bem. W swoim pierwszym meczu w drużynie Ruchu "Berek" strzelił gola i śmiało sobie poczynał w Zabrzu, a w towarzystwie Cieślika z pewnością wypadłby jeszcze lepiej. Cały zespół grał jednak mało składnie i nieskutecznie. Brak było w nim strzelca, który mógłby wykończyć dobre sytuacje, jakie młodzi napastnicy posiadali zwłaszcza w pierwszej połowie meczu. W drugiej połowie, pomimo iż Górnik prowadził 4:1, nie było widać zdecydowanej przewagi mistrza Polski. Gra była wyrównana i stała na zupełnie przyzwoitym poziomie. Od 65 minuty zupełnie wyczerpani chorzowianie zepchnięci zostali do rozpaczliwej obrony. Gra straciła na uroku i przemieniła się w oblężenie bramki Wyrobka. Szczęście sprzyjało bramkarzowi, ale i napastnicy Górnika zadziwiali bezradnością w sytuacjach podbramkowych. Mecz zakończył się zwycięstwem zabrzan 5:2. Bramki dla Ruchu strzelali Nieroba i wspomniany wcześniej Bem. Ruch odpadł z Zimowego Pucharu. Kto wie, gdyby na boisku wtedy pojawił się Cieślik...

W ostatnim meczu tego turnieju "Niebiescy" wystąpili w składzie: Wyrobek, E.Pohl, Siekiera (w 1960 roku zmienił nazwisko na Siemierski), Bomba, Suszczyk, Pieda, Bochenek, Nieroba, Lerch, Bem i Pala. W ligowej 9 kolejce, 5 tygodni później ten sam skład (jedynie w miejscu Nieroby pojawił się Cieślik) zmierzył się ponownie z Górnikiem. Tym razem Ruch nie uległ już mistrzowi Polski.

A jak się potoczyły dalej losy Zimowego Pucharu "Przeglądu Sportowego" i "Sportu"? Od samego początku pogoda płatała figle organizatorom. Ciepła zima z początkiem roku robiła z boisk grzęzawiska, na których odbycie zawodów stawało się niemożliwe. Sytuacja ta, jak i późniejsze śnieżyce przesuwały terminy meczów tak, że później musiały ustępować ligowym rozgrywkom. Szumnie zapowiadane na 1 maja półfinały nie odbyły się w planowanym terminie z powodu powołania zawodników Polonii Bytom i Górnika Zabrze do reprezentacji Śląska na mecz z węgierskim MTK Budapeszt. Końcowa walka o zimowe trofeum zanikła wraz nadchodzącym latem wśród emocji wokół spotkań o mistrzostwo Polski czy meczów międzypaństwowych. Z niemałym trudem cel w końcu został osiągnięty. Finał miał się odbyć 2 listopada pomiędzy Polonią i Górnikiem. Ze śląskimi drużynami półfinałowe batalie przegrały zjawiskowo grające rezerwy Legii Warszawa oraz zespół Lechii Gdańsk.

Trzeba na zakończenie podkreślić, iż w rozstrzygającym ostatnim spotkaniu drużyny spotkały się w... Chorzowie na stadionie Ruchu, a trofeum przypadło Polonii Bytom.

Rozgrywki Pucharu Zimowego trwały kilka miesięcy, od 26 stycznia do 3 listopada i była to na pewno najdłuższa zima w historii pucharów. "Niebiescy" w całym swoim występie pokazali się z dobrej strony i kto wie, czy gdyby w meczu w Zabrzu mógł zagrać Cieślik, nie mielibyśmy w kolekcji kolejnej zdobyczy, Zimowego Pucharu.

14 lutego 1959, w trakcie warszawskiego 44. Walnego Zgromadzenia PZPN - na wniosek redakcji "Przeglądu Sportowego" i "Sportu" - postanowiono wznowić batalię o Puchar Polski. Faktycznie stało się to jednak faktem dopiero latem 1961, gdy rozpoczęto jego VIII edycję (1961/1962).

Bibliografia
1. e-Kolekcja Czasopism Polskich - Przegląd Sportowy
2. Ruch Chorzów Encyklopedia piłkarska FUJI
3. Rafał Zaremba, Gerard Cieślik. Urodzony na boisku

źródło: Niebiescy.pl
fot. Przegląd Sportowy



Zwycięstwo po golu w ostatnich sekundach
REKLAMA
OSTATNI MECZ
4. kolejka I ligi - 14.08.2026 r. godz. 21:00, Chorzów
Czas na szpil »
Relacja LIVE »
Relacja z meczu »
Konferencja »
J. Wrąbel »
P. Manowski »
D. Sobociński »
Mateo »
M.Z. »
Kulisy »
Oprawy »
Skrót meczu »
1:0
RUCH - LECHIA GDAŃSK
 Pawłowski 90'
NASTĘPNY MECZ
STAL RZESZÓW - RUCH CHORZÓW
ul. Hetmańska 69, Rzeszów
24.08.2026 r. godz. 19:00
:
REKLAMA
TRANSFERY
PRZYCHODZĄ
Mateusz Bąk (rezerwy)
Michał Chrapek (Piast Gliwice)
Seweryn Cieślak (Skra Cz.)
Abraham del Moral (CD Teruel)
Filip Kędziera (juniorzy)
Jakub Kristan (MFK Karvina)
Kacper Laskowski (Chrobry)
Kamil Lipiński (rezerwy)
Max Pawłowski (Raków)
Marcel Potoczny (rezerwy)
Krystian Rostek (Śląsk Wrocław)
Krystian Wachowiak (Stal Rzeszów)
Jakub Wrąbel (Miedź Legnica)
Filip Wójcik (Motor Lublin)
ODCHODZĄ
Piotr Ceglarz (Rekord Bielsko-Biała)
Kacper Dyduch (rezerwy)
Bartłomiej Gradecki (Radomiak)
Kamil Imiolek (Sparta Katowice)
Jakub Jendryka (Raków)
Szymon Karasiński (Zagłębie L.)
Kajetan Klaja (?)
Marko Kolar (Sandecja Nowy Sącz)
Maciej Krzempek (rezerwy)
Dawid Magusiak (rezerwy)
Mo Mezghrani (FK Radnicki)
Dominik Preisler (Artis Brno)
Nikodem Proczek (Pogoń Lubaczów)
Mateusz Szwoch (?)
Jakub Szymański (?)
Przemysław Szymiński (?)
Max Watson (?)
TV NIEBIESCY
REKLAMA
STRZELCY - TOP 5                         ASYSTY - TOP 5
   Max Pawłowski1
   Szymon Szymański1
   Szymon Szymański1
ŻÓŁTE KARTKI
   Nikodem Leśniak-Paduch2
   Michał Chrapek1
   Jakub Kristan1
   Andrej Lukić1
   Shuma Nagamatsu1
   Patryk Szwedzik1
   Szymon Szymański1
REKLAMA
NA SKRÓTY
  • Terminarz meczów Ruchu
  • Runda jesienna
  • Runda wiosenna
  • Kadra Ruchu
  • Sztab szkoleniowy Ruchu
  • DOŁĄCZ DO NAS!
    REKLAMA
    REKLAMA
    TABELA
    1. Pogoń Grodzisk Mazowiecki 10
    2. Arka Gdynia 9
    3. Stal Mielec 8
    4. Chrobry Głogów 7
    5. Miedź Legnica 7
    6. Polonia Warszawa 7
    7. ŁKS Łódź 7
    8. Warta Poznań 6
    9. Bruk-Bet Termalica Nieciecza 6
    10. Odra Opole 6
    11. Pogoń Siedlce 5
    12. Podbeskidzie Bielsko-Biała 4
    13. Polonia Bytom 4
    14. Ruch Chorzów 4
    15. Puszcza Niepołomice 3
    16. Unia Skierniewice 3
    17. Stal Rzeszów 2
    18. Lechia Gdańsk 1
    REKLAMA
    REKLAMA
    REKLAMA
    TV NIEBIESCY
    BUTTONY
    90 Minut Widzew To MY
    Kibice.net
    Copyright by Niebiescy.pl © 2005-2026 | Polityka prywatności