Prezes Podbeskidzia Janusz Okrzesik poinformował wczoraj na oficjalnej stronie swojego klubu, że Damian Świerblewski, który podpisał kontrakt z Ruchem, został wycofany z kadry czerwono-biało-niebieskich na obóz w Dzierżoniowie. Oznacza to, że jeśli "Niebiescy" nie dojdą teraz z bielszczanami do porozumienia w sprawie transferu, "Świerblu" może stracić kilka miesięcy gry, występując w rezerwach. - Zostałbym w Podbeskidziu do lipca, by pomóc w drużynie zająć jak najwyższe miejsce. Skoro jednak mam być odsunięty od pierwszego zespołu i grać pół roku w niższej lidze, to chciałbym przejść do Ruchu już teraz - przyznaje Świerblewski.
Wychowanek Zawiszy Bydgoszcz jest zaskoczony taką decyzją Podbeskidzia. - Dopóki sprawy się nie wyjaśnią, nie chciałbym się na ten temat wypowiadać. Myślałem jednak, że będzie inaczej, ale skoro tak wyszło to trudno. Przykro mi jest. Muszę się zgodzić z tą decyzją i czekać na rozwój wydarzeń - mówi.
Świerblewski od dzisiaj trenuje sam. - Mam dwa dni wolnego. Dzisiaj drużyna pojechała na badania wydolnościowe do Krakowa, a jutro jest dzień przerwy przed obozem - wyjaśnia piłkarz, który tuż po rozmowie z nami udał się na trening indywidualny.
źródło: Niebiescy.pl
fot. D. Markysz