Od lipca nowym zawodnikiem Ruchu będzie Damian Świerblewski. - Każdy piłkarz marzy o grze w najwyższej klasie rozgrywkowej. Moje rozmowy z chorzowianami były bardzo szybkie - przyznaje gracz Podbeskidzia, który jest uniwersalnym piłkarzem, bo może występować na obu skrzydłach, jak i w ataku. Jesienią strzelił trzy bramki i zaliczył kilka asyst w 17 meczach ligowych. - Od roku grałem na lewym skrzydle - oznajmia, a właśnie zawodnika na tę pozycję szukał Waldemar Fornalik.
- Rozmawiałem z trenerem Ruchu. Wiem, że nikt mi miejsca przy Cichej nie da za darmo. Muszę je wywalczyć. Pytanie jeszcze, kiedy będzie mi to dane. Mam bowiem ważny kontrakt z Podbeskidziem i pozostaje mi obserwować, czy kluby się dogadają co do transferu tej zimy. Chciałbym trafić do Chorzowa już teraz, ale jeśli wiosnę spędzę w Bielsku, to krzywdy nie będzie - zaznacza były zawodnik Widzewa.
Świerblewski być może już zimą wzmocni Ruch
Właśnie w barwach łódzkiego klubu strzelił pięć lat temu bramkę przy Cichej. - Pamiętam ten mecz, bo to był pierwszy mój gol na takim szczeblu. Było to wtedy zaplecze ekstraklasy. W tym samym spotkaniu dostałem pierwszą czerwoną kartkę, ale i tak wspominam je dobrze, bo Widzew wygrał - uśmiecha się Damian, który "Niebieskim" dał się we znaki również latem, kiedy w meczu sparingowym strzelił dwie bramki.
Więcej na
sportslaski.pl
fot. D. Markysz