"Niebiescy" zagrali dobry mecz przeciwko Jagiellonii, ale brakowało im skuteczności. Piłkarze stworzyli sobie ogromną ilość okazji, w których wystarczyło tylko odpowiednio dostawić stopę.
Michał Pulkowski, jak sam przyznaje, miał dwie dogodne sytuacje. Zabrakło mu jednak zimnej krwi, bo bardzo chciał zdobyć gola, który uradowałby tysiące ludzi zgromadzonych na stadionie.
- Mieliście dzisiaj okazję na odskoczenie Jagiellonii. Żałujecie, że nie wykorzystaliście tego?
Michał Pulkowski: - Bardzo szkoda nam tego meczu, bo stworzyliśmy sobie wiele okazji. Jeśli nie udało nam się wygrać to powinniśmy przynajmniej zremisować, żeby Jagiellonia nie zbliżyła się na dwa punkty. Musimy bardziej uważać na to, co się dzieje za nami w tabeli.
- W pierwszej połowie stworzyliście sobie przynajmniej 5 sytuacji do zdobycia gola.
- 5 na pewno, a może więcej. Ja sam miałem stu procentową okazję, ale nie udało się jej wykorzystać. W ostatnich sekundach meczu również znalazłem się w dogodnej okazji. Bardzo chciałem umieścić piłkę w siatce i chyba za bardzo się pospieszyłem. Trzeba było poszukać lobu lub strzelić w róg bramki, a nie uderzać jak najszybciej z "czuba".
- Po utracie gola staraliście się grać środkiem, mimo iż Jagiellonia często broniła się jedenastoma zawodnikami. Czy nie lepiej byłoby spróbować skrzydłami?
- Rzeczywiście zbyt często staraliśmy się grać środkiem. Trener zwracał nam na to uwagę w przerwie, mieliśmy więcej grać bokami. Gra przez środek wynikała z tego, że chcieliśmy jak najszybciej odrobić straty, jak najszybciej znaleźć się pod bramką rywala.
- Wiele akcji chcieliście przeprowadzić bardziej finezyjnie, a przecież można było spróbować prostszymi środkami zakończyć ataki.
- Wynikało to może z tego, że szukaliśmy lepiej ustawionego kolegi. Mimo to stworzyliśmy jednak wiele okazji do zdobycia gola, w których wystarczyło tylko dobrze strzelić.
- Czy w trakcie meczu zwracacie uwagę na to, co się dzieje na trybunach?
- Wychodząc na boisko oczywiście tak. Podczas meczu już trochę mniej, bo musimy się skupić na grze. Oprawa była dzisiaj znakomita. Nie było chyba osoby, której by się coś nie podobało. Cały czas słyszymy doping naszych kibiców, którym chcemy bardzo za to podziękować. Chcemy podziękować także za to, że po meczu podziękowali nam za grę, a nie... Razem mamy jeden cel, do którego dążymy.