Ruch Chorzów przystąpił do projektu "Moje Vancouver", który polega na tym, że każdy może postawić sobie jakieś wyzwanie, do którego realizacji będzie dążył. Jaki jest cel "Niebieskich"?
"W tym roku obchodzimy 90 lat istnienia Ruchu Chorzów. Wiadomo, że z tej okazji chcielibyśmy osiągnąć jakiś znaczący sukces. Po rundzie jesiennej zajmujemy wysokie czwarte miejsce w tabeli. Chcemy sezon zakończyć miejscem na podium i zagrać po 10 latach przerwy w europejskich pucharach. Ponadto wystąpimy w ćwierćfinale Pucharu Polski, chcemy powtórzyć wynik sprzed roku, czyli wystąpić w finale. A kto wie może uda sięgnąć po puchar. W tym roku obchodzimy 90 lat swojego istnienia, chcemy, by impreza miała duży rozmach i przeszła do historii" - czytamy w opisie zobowiązania na stronie mojevancouver.org.
Jakie działania podejmie Ruch, aby osiągnąć postawiony przez siebie cel? "Żeby osiągnąć sukcesy w lidze i Pucharze Polski trzeba utrzymać kadrę. Jesteśmy w stanie to zrobić, a nawet wzmocnić. Odpowiednia motywacja i nastawienie piłkarzy pozwala nam mieć nadzieję, że powalczą oni o sukcesy. Już od kilku miesięcy trwają pracę na jubileuszem. Chcemy rozegrać mecz z renomowanym przeciwnikiem, wydać album, zorganizować wystawę z pamiątkami i gadżetami Ruchu, zaprosić wielu byłych znakomitych zawodników, itp.".
Do projektu przystąpiła także m.in. Legia Warszawa, a nawet Adam Małysz. Najciekawsze przyrzeczenia, najbardziej spektakularne, te które zostaną ocenione najlepiej przez pozostałych użytkowników, zostaną nagrodzone. Dopingować Ruch można na stronie z jego postanowieniem:
http://mojevancouver.org/ruchchorzow/zakonczyc-sezon-na-podium/2091
źródło: Niebiescy.pl / mojevancouver.org