W mediach pojawiły się dziś informacje, że Andrzej Niedzielan odchodzi z Ruchu Chorzów do Polonii Warszawa. Okazuje się, że 30-letni napastnik rzeczywiście dogadał się z "Czarnymi Koszulami", jednak... w dalszym ciągu może grać wiosną dla "Niebieskich".
- Jestem po słowie z prezesem Polonii Józefem Wojciechowskim i można powiedzieć, że jesteśmy dogadani. Teraz ode mnie zależy, czy przejdę do Polonii Warszawa, czy zostanę. Gdybym jednak nie miał sentymentu do Ruchu, to już by mnie tutaj nie było - mówi Niedzielan.
Co musiałoby się stać, żeby "Wtorek" nie skorzystał z oferty stołecznego klubu? - Jeżeli Ruch spełni jeden warunek, którego nie chcę zdradzać, to zostanę - wyjaśnia zawodnik, który jutro ma się w tej sprawie spotkać z Dariuszem Smagorowiczem i Mirosławem Mosórem.
Ważną osobą dla Niedzielana jest trener Fornalik, dzięki któremu były gracz NEC Nijmegen być może zostanie w Chorzowie na kolejne pół roku. - Wiele razy rozmawiałem z trenerem na ten temat. Nie mogę jednak niczego obiecać, dlatego nie chcę składać żadnych deklaracji. Jeśli postanowię, że odchodzę, to trener Fornalik na pewno będzie pierwszą osobą, która się o tym dowie - zapewnia.
Andrzej Niedzielan ma podjąć decyzję w ciągu kilku dni. Tymczasem nadal przebywa z Ruchem na zgrupowaniu. - To jest na razie jedyna pewna rzecz. Piłkarzem Polonii stanę się tylko wtedy, kiedy podpiszę kontrakt - kończy.
źródło: Niebiescy.pl