Z powodu zaległości finansowych drużyna z Chorzowa postanowiła, że nie wyjedzie na obóz do Bielska-Białej. - To forma naszego protestu - tłumaczą zawodnicy Ruchu.
» Zobacz zdjęcia z porannych przygotowań do wyjazdu na obóz
O tym, że zgrupowanie w Beskidach może się nie rozpocząć zgodnie z terminem piłkarze mówili już podczas sobotniego sparingu z Rozwojem Katowice. - Nie wiem czy pojedziemy. A może będzie strajk? Ile można czekać na zaległe wypłaty - mówił jeden z zawodników. W poniedziałek zapowiedzi piłkarzy stały się faktem.
Ostatnie pieniądze piłkarze Ruchu otrzymali za październik. Nadal czekają na pensję listopadową. W tym miesiącu powinni otrzymać też grudniową. Kwot podniesionych z boiska w tym aktualnym nikt jeszcze nie zobaczył na swoim koncie. - Nie jest tak kolorowo, jak to niektórzy przedstawiają. Terminów i obietnic było wiele - tłumaczy jeden z zawodników.
Z informacji "Gazety Wyborczej" wynika, że rada drużyny spotkała się z działaczami. Zespół zgodził się rozpocząć zgrupowanie dzień później.
źródło: Gazeta Wyborcza Katowice / SportSlaski.pl