Tomasz Brzyski jest już jedną nogą w Polonii Warszawa. Do finalizacji transferu pozostało już bardzo niewiele. - Ruch przesłał już umowę do Polonii, ale nie ma jeszcze odpowiedzi. Być może jeszcze dzisiaj wszystko się wyjaśni. Ja podpiszę kontrakt, kiedy kluby ostatecznie się dogadają. Jeśli zdążę, to zrobię to jutro w Warszawie - informuje "Brzytwa", który jutro wraz z Maciejem Sadlokiem poleci z reprezentacją Polski do Tajlandii.
Obrońca "Niebieskich" prawdopodobnie po raz ostatni trenował dziś z zespołem Ruchu. - Pożegnałem się już mniej więcej z kolegami, ale będziemy cały czas w kontakcie telefonicznym - przyznaje.
- Szkoda mi stąd odchodzić, bo spędziłem tu wiele miłych chwil. To były dla mnie bardzo udane dwa lata. Rozegrałem wszystkie mecze oprócz jednego, w którym pauzowałem za kartki. Zostałem także powołany do reprezentacji, dzięki temu klubowi. Sentyment pozostaje. Do końca życia będę miał w sercu kawałek niebieskiej "eRki" - zapewnia Tomasz Brzyski.
źródło: Niebiescy.pl