Po raz kolejny odżyła sprawa transferu Daniela Ferugi, pomocnika chorzowskiego Ruchu, do Podbeskidzia Bielsko-Biała. - Jest kilka opcji, ale ta wydaje się najlepsza - mówi 22-latek.
Wielkim zwolennikiem talentu młodego skrzydłowego był Marcin Brosz, do niedawna szkoleniowiec "Górali", ale Robert Kasperczyk, nowy trener bielszczan, również chce Ferugę. - Temat odżył - przyznaje sam zainteresowany, który nie ma co liczyć na miejsce w składzie Ruchu. Minionej jesieni nie zagrał w ekstraklasie ani minuty. - W grę wchodzą zarówno transfer definitywny, jak i wypożyczenie. Ja sam wolałbym to pierwsze. Potrzebuję po prostu stabilizacji, której częste przeprowadzki nie sprzyjają - zaznacza "Feri".
Więcej na
sportslaski.pl