Prawdziwą burzę wywołała
wtorkowa publikacja "POLSKI Dziennika Zachodniego", której fragment zamieściliśmy na naszej stronie. Prezes Ruchu, Katarzyna Sobstyl zapewniła na łamach gazety, że wszelkie zaległości dotyczące pensji zostały wobec piłkarzy uregulowane. - Tak jak obiecaliśmy piłkarzom wypłaciliśmy im przed świętami zaległe pieniądze i jeśli chodzi o pensje, to jesteśmy w tej chwili na bieżąco z płatnościami - stwierdziła prezes w rozmowie z dziennikarzem "Dziennika Zachodniego". Sami piłkarze zaprzeczają tym informacjom.
Słowa wypowiedziane przez prezes Sobstyl sprawiły, że wśród zawodników "Niebieskich" zawrzało. Kilku piłkarzy, z którymi się skontaktowaliśmy, stanowczo zaprzeczyło wersji przedstawionej przez szefową klubu. - Zapewniam, że to nie jest prawda - powiedział anonimowo jeden z nich.
Co ciekawe, w tym sezonie gracze chorzowskiej ekipy, będącej sensacją rundy jesiennej rozgrywek ekstraklasy, nie otrzymali żadnej premii meczowej. Zaś pensje należące się im za okres do października zostały uregulowane dopiero kilka dni przed świętami. - Poprzedni sezon został w całości uregulowany, łącznie z premią za Puchar Polski. W obecnym nie otrzymaliśmy żadnej premii, a przecież odnieśliśmy 10 zwycięstw i odnotowaliśmy 2 remisy. Ostatnio dostaliśmy pensję za październik, ale listopadowej żaden z nas jeszcze nie widział - wyjaśnił następny z chorzowskich graczy. - Takie informacje naprawdę nas dziwią. Na dziś nie jest "czysto" z pensjami, a premii nie otrzymaliśmy ani jednej - dodał kolejny.
Ze względu na plan dnia prezes Sobstyl, która przebywa poza siedzibą klubu i usiłuje uzyskać porozumienie w sprawie zaległości w stosunku do ZUS-u i firmy Colo, stanowisko klubu przedstawił nam rzecznik prasowy Ruchu, Mariusz Gudebski.
- Jesteśmy transparentną i przejrzystą Spółką, dlatego nigdy nie chcieliśmy, by jakiekolwiek nieprawdziwe informacje pojawiały się w mediach. Co do wypłat to naszym priorytetem jest płacenie na bieżąco zawodnikom oraz jak najszybsze uregulowanie zaległych płac czy premii. Pieniądze wpływały co najwyżej z 9-dniowym poślizgiem. Tak będzie i teraz. Postaramy się, by zaległości za ostatni miesiąc trafiły na konta zawodników nie później niż na początku Nowego Roku - powiedział Gudebski.
źródło: Niebiescy.pl